Radna Lucyna Maryniak (PO) uważa, że w ramach oszczędności na korytarzach w magistracie powinno się gasić zbędne światła. Co na to urzędnicy?
ZOBACZ PODOBNE
Jakie domy można budować w Jastrzębiu? Jedno piętro czy dwa? Dach płaski czy wielospadowy? Działka szeroka czy wąska? Elewacja jasna czy ciemna? Sprawdziliśmy, jakie warunki musi spełnić dom, by można go było wybudować na terenie Jastrzębia-Zdroju.2012-05-16
Matematyczne zmagania gimnazjalistów Pod patronatem prezydenta miasta, 9 maja w Zespole Szkół Mistrzostwa Sportowego w Jastrzębiu-Zdroju odbył się finał XII Miejskiego Konkursu Matematycznego dla Gimnazjalistów. 2012-05-16
Wszędzie są juwenalia, tylko nie w Jastrzębiu Zaniedbanie, brak pieniędzy czy dobrej woli? Sprawdziliśmy, dlaczego w tym roku jastrzębscy studenci nie będą hucznie obchodzić swojego święta.2012-05-15
Podczas jednej z sesji Rady Miasta Jastrzębie-Zdrój, radna Lucyna Maryniak (PO) zauważyła, że na korytarzach w magistracie palą się zbędne światła. Według niej, oświetlanie miejsc w których znajdują się okna jest niepotrzebnym wydatkiem dla miasta.
W odpowiedzi radna usłyszała, że odpowiednie oświetlenie stanowisk pracy oraz korytarzy jest niezbędne dla zachowania prawidłowych zasad bezpieczeństwa pracowników i petentów. - Nie można całkowicie zgasić świateł na korytarzach, ponieważ bardzo często poruszają się po nich urzędnicy czy osoby załatwiające sprawy w magistracie – mówi Katarzyna Wołczańska, rzeczniczka Urzędu Miasta w Jastrzębiu-Zdroju.
Warto dodać, że za sprzedaż i dystrybucję energii elektrycznej do budynku magistratu, miasto płaci 20 tysięcy złotych miesięcznie.
Katarzyna Wołczańska uważa, że prądu zużywa się tyle, ile potrzeba. – Mamy w urzędzie wiele urządzeń zasilanych prądem. Jest serwerownia, kilkaset komputerów, drukarek i kser – wyjaśnia.