zamknij

Wiadomosci

JSW ma nową firmę. Na jej czele stoi dyrektor oskarżony o branie łapówek

Kilka tygodni temu Jastrzębska Spółka Węglowa utworzyła firmę JSW Szkolenie i Górnictwo. Jej dyrektorem został Krzysztof O. były dyrektor kopalni Krupiński, który oskarżony jest o wzięcie pięciu łapówek. Zarząd spółki twierdzi, że zarzuty prokuratorskie nikogo nie dyskwalifikują.

Jak podaje rzeczniczka JSW, nowa firma najpierw ma zajmować się szkoleniami BHP, a później jej zakres zostanie rozszerzony. – Firma JSW Szkolenie i Górnictwo ma także wspierać procesy produkcyjne m.in. w naszych kopalniach – wyjaśnia Katarzyna Jabłońska-Bajer.

Reklama

Prezesem nowej spółki został Krzysztof O. były dyrektor kopalni Krupiński, który rok temu zasiadł na ławie oskarżonych w największym w historii polskiego górnictwa procesie dotyczącym korupcji.

Prokuratura twierdzi, że w 2008 roku dyrektor wziął pięć łapówek na łączną kwotę 7,5 tysiąca złotych. Płacić miała mu firma Emes Mining Service z Katowic zajmująca się produkcją klejów wykorzystywanych w górnictwie oraz podziemnymi pracami. W zamian za to, Krzysztof O. miał preferować wyroby tej firmy.

Postępowanie toczące się przeciwko Krzysztofowi O. nie przeszkadza szefom JSW. Ważniejsze są umiejętności menedżerskie i wieloletnie doświadczenie w zarządzaniu kopalniami. – Zarzuty prokuratorskie nikogo nie dyskwalifikują. Jednocześnie przypominam, że w sprawie nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok. Póki co, dyrektor jest niewinny – mówi pani rzecznik.

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~ralph 2014-04-14 13:31:16

    Łamania praw pracowniczych, zatrudnianie osób z zarzutami prokuratorskimi, przymykanie oczu na przeróżne nieprawidłowości - to już standard w JSW i jeszcze to głupie zasłanianie się tekstem, że górnictwo to specyficzny zawód.
    Zawód w którym pozwala się przyjść do pracy pijanym, pić na górze, pić na dole, traktować pracownika jak śmiecia, pracować przy niesprawnych maszynach i urządzeniach oraz łamać przepisy BHP. Gdy człowiek zgłasza, to słyszy wiecznie tą samą śpiewkę - brak części, brak pieniędzy. Jedna wielka znieczulica na stołkach, ale jak coś się stanie, to winny zawsze ten na najniższym szczeblu, bo po co pracował, skoro coś było niesprawne.
    Wydobywamy to co najlepsze? Taaa jasne, chyba uczymy pracowników przymykania oczu na nieprawidłowości. Bo jeśli coś jest zgłaszane od miesięcy i nic się nie zmienia, to w końcu pracownik się znudzi i nie będzie zgłaszał - bo po co, skoro nic to nie zmienia.

    3 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuJastrzebie.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuJastrzebie.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy przy przebudowanej ulicy Witczaka powinna powstać ścieżka rowerowa?




Oddanych głosów: 146