zamknij

Wiadomości

Anna Dymna czyta autobiografię Janusza Świtaja

Fundacja Anny Dymnej „Mimo Wszystko” zainicjowała nowy projekt. W niedzielę, 18 kwietnia, opublikowany został pierwszy odcinek audiobooka książki Janusza Świtaja „12 oddechów na minutę”. Musicie usłyszeć ją tak, jak Wam opowiadam - mówi jastrzębianin.

Reklama

Janusz Świtaj: mam dwanaście oddechów na minutę

- Kolejne odcinki będziemy publikować co tydzień, w niedzielę o 16.00, na naszej stronie internetowej oraz kanale YouTube. Zachęcamy do jego subskrybowania - mówi Katarzyna Szostak, przedstawicielka fundacji.

6 lat na Oddziale Intensywnej Terapii

Tuż przed 18. urodzinami Janusz Świtaj uległ wypadkowi komunikacyjnemu, w wyniku którego doszło do zmiażdżenia rdzenia kręgowego i złamania kręgów szyjnych. Jastrzębianin jest całkowicie sparaliżowany. Oddycha za pomocą respiratora. Od czasu wypadku znajduje się pod 24-godzinną opieką rodziców.

- W 2007 roku swoją sytuację opisał w liście otwartym do prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Prosił o sądową zgodę na zaprzestanie uporczywej terapii. Wywołał w ten sposób ogólnopolską dyskusję na temat eutanazji. W marcu tego samego roku podpisał umowę o pracę z Fundacją Anny Dymnej „Mimo Wszystko”. Został zatrudniony na stanowisku internetowego analityka rynku osób niepełnosprawnych i fundraisera - wyjaśnia jego dalsze losy.

Anna Dymna: czytam to z pozycji matki

Wydana w 2008 roku autobiografia Janusza Świtaja została wystukana na klawiaturze komputera za pomocą ołówka trzymanego w ustach. Książka szczegółowo opisuje jego życie. Młodość przed wypadkiem, samo zdarzenie, pierwsze dni w szpitalu oraz reakcje otaczających go osób.

- Książka ta daje nam unikalny wgląd w przeżycia, emocje oraz próby pogodzenia się z nowym życiem przez osobę całkowicie sparaliżowaną. Obecnie Janusz, w swoim wirtualnym gabinecie psychologa, zajmuje się pomocą osobom w podobnej do jego sytuacji - dodaje Katarzyna Szostak.

 

 

Oceń publikację: + 1 + 7 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.