zamknij

Wiadomosci

Apelacja Dariusza P.: zaskakujący zwrot. Znaleziony komputer nowym dowodem (wideo)

2017-11-21, Autor: pww, tora

Dziś w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach miał zapaść wyrok w procesie apelacyjnym w sprawie Dariusza P. – jastrzębianina skazanego przez sąd pierwszej instancji na dożywocie za spowodowanie pożaru, w wyniku którego zginęła jego żona i czwórka dzieci. Obrady przerwano, ponieważ do sądu wpłynęła informacja o odnalezieniu komputera oskarżonego.

Dziś miał zapaść wyrok w sprawie jastrzębianina. Ale okazuje się, że wczoraj około godz. 15.00 do sądu wpłynęła informacja o odnalezieniu komputera oskarżonego.

Reklama

Z pisma wynikało, że spółka próbowała wymóc na Dariuszu P. opróżnienia budynku gospodarczego wynajmowanego od spółki na potrzeby swojej działalności gospodarczej. Ponieważ tego Dariusz P. nie zrobił, 9 listopada dokonano komisyjnego wejścia do budynku. - Wewnątrz, oprócz mebli i śmieci pracownicy firmy znaleźli komputer należący do oskarżonego - tłumaczył przewodniczący rozprawie sędzia Aleksander Sikora. Spółka poinformowała, że pozostaje do dyspozycji sądu w sprawie komputera. 

Informacja o komputerze zaskoczyła wszystkich. Zarówno sędziego, który był przygotowany do ogłoszenia wyroku, jak również oskarżonego, jego obrońcę oraz stronę skarżącą.

Obrońca oskarżonego Eugeniusz Krajcer uważa, że komputer może być ważnym dowodem w sprawie, dlatego zawnioskował o wezwanie biegłego, który sprawdzi jego zawartość. Z kolei prokurator Karina Spruś z Prokuratury Okręgowej w Gliwicach stwierdziła, że pewnie nie ma w nim nic, co miałoby związek ze sprawą. 

Po przerwie sąd zdecydował, że rozprawa zostanie przerwana, a obrońca Dariusza P. ma trzy dni na to, żeby powiedzieć, pod jakim kątem komputer ma zostać sprawdzony.

W materiale filmowym przedstawiamy sędziego informującego o komputerze, jak również reakcje pani prokurator oraz adwokata:

Swoją apelację złożyła też prokuratura. Jej zdaniem Wojciech P., jedyne ocalałe dziecko P., powinien otrzymać 1 mln złotych zadośćuczynienia.

Czytaj także: >> Dariusz P.: zawsze chroniłem swoje dzieci. Jestem niewinny <<

Przypomnijmy, do tragicznego pożaru doszło 10 maja 2013 roku. W jego wyniku zginęła żona Joanna oraz czwórka dzieci w wieku od 3 do 17 lat. 19 grudnia 2016 roku Dariusz P. został skazany na dożywocie z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie po 35 latach. O taki właśnie wyrok wnioskowała prokuratura. W uzasadnieniu wyroku sąd wskazał przede wszystkim na motyw uzyskania korzyści majątkowej z odszkodowań, które skazany i jego zmarła żona zawarli przed tragedią uposażając siebie nawzajem. Drugą motywacją Dariusza P. miała być próba uwolnienia się od rodziny.

Czytaj także: >> Podpalacz z Ruptawy skazany. Dariusz P. usłyszał wyrok sądu <<

Sąd Apelacyjny pierwszy raz zajął się sprawą jastrzębianina na początku listopada. Oskarżony cały czas utrzymywał, że jest niewinny i nie ma nic wspólnego z tragicznym w skutkach wypadkiem. Dariusz P. napisał do sądu 100-stronicowy list, który traktował jako osobistą apelację. W obronie ojca stanął też jedyny ocalały w pożarze syn Wojciech, który wierzy w jego niewinność.

Uważacie, że komputer może wpłynąć na wyrok sądu?

Oceń publikację: + 1 + 8 - 1 - 19

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.