zamknij

Wiadomości

Co będą robić przegrani wyborów?

2011-10-12, Autor: ww; pww; ig
Powoli opadają emocje po niedzielnych wyborach parlamentarnych. W naszym regionie z gmachem przy Wiejskiej żegnają się trzej posłowie i jeden senator. Spytaliśmy ich czym teraz będą się zajmować.

Reklama

Przegranym wyborów w naszym okręgu jest Prawo i Sprawiedliwość, a pierwszym z listy tej partii, który nie dostał się do Sejmu jest Grzegorz Janik. - Dziękuję wszystkim wyborcom za poparcie, bo każdy kto startował w jakichkolwiek wyborach, wie, że zdobyć 5 tysięcy głosów nie jest łatwo – mówi na początku rozmowy były już poseł Janik.

Dodaje, że rozpoczynając pełnienie mandatu zdawał sobie sprawę, że posłem nie jest się do końca życia. Teraz w jego życiu niewiele się zmieni, bo skoncentruje się na pełnieniu funkcji dyrektora Zespołu Szkół nr 3 (dwa lata temu wrócił na to stanowisko po urlopie bezpłatnym).

 

Porażka w wyborach będzie miała jednak dla Grzegorza Janika dalsze konsekwencje polityczne. Z pewnością straci funkcję szefa PiS w okręgu rybnickim. - Zaraz po wyborach oddałem się do dyspozycji kierownictwa partii. Jest rzeczą naturalną, że szefem okręgu powinien być parlamentarzysta. Sądzę, że tę funkcję powinien pełnić Bolesław Piecha – mówi Janik.

 

Do dawnych obowiązków zawodowych wraca też inny rybniczanin, były senator, Tadeusz Gruszka. Po urlopie bezpłatnym wróci na stanowisko głównego mechanika ds. dołu w KWK Jankowice. - Z pokorą przyjmuję wynik wyborów. Mam nadzieję, że rybniczanie dobrze zapamiętają moją czteroletnią pracę i w przyszłości będę mógł jeszcze coś zrobić dla naszego miasta – mówi Gruszka.

 

Przyszłość z branżą górniczą wiąże też Adam Gawęda, który 4 lata temu został wybrany do sejmu z listy PiS, a później przeszedł do PJN. Jednak na jakie stanowisko w Kompanii Węglowej wróci, na razie nie wiadomo. - Gdy odchodziłem na urlop bezpłatny pełniłem funkcję koordynatora Centrum Wydobywczego Południe. Od stycznia centra mają zostać zlikwidowane – tłumaczy były poseł. Mimo porażki w wyborach PJN, z polityki nie zamierza się wycofywać. - Chciałbym zaangażować się w dalsze budowanie struktur PJN. Zobaczymy co zaproponuje i jakie będzie miał pomysły Paweł Kowal – dodaje.

 

W niedzielnych wyborach bardzo dobry wynik (10 500 głosów) uzyskał Tadeusz Motowidło z Jastrzębia, ale kończy pracę posła, bo SLD przegrało w naszym regionie z Ruchem Palikota. Lider SLD po wyborach nie znalazł jeszcze czasu dla dziennikarzy, aby skomentować wyniki wyborów. Wszystko wskazuje jednak na to, że Tadeusz Motowidło po prostu zajmie się prowadzeniem własnej firmy i pracy w związku zawodowym działającym w KWK „Zofiówka”.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.