zamknij

Wiadomości

Co dalej z Domem Solidarności i rynkiem? Prezydent ma alternatywę

2016-10-13, Autor: Dawid Filipowski

Sprzeciw radnych wobec zwiększenia puli środków na budowę Domu Solidarności, rynku i ścieżki edukacyjnej zdziwił prezydent miasta. Anna Hetman nie poddaje się i obiecuje, że będzie próbowała ich przekonać do realizacji przedsięwzięcia. Co się stanie jeśli to się nie uda?

Reklama

Prezydent Anna Hetman na ostatniej sesji rady miasta przygotowała uchwałę o zwiększeniu puli pieniędzy na budowę Domu Solidarności, rynku i ścieżki edukacyjnej. Wcześniej inwestycja miała kosztować 30 milionów złotych, ale potrzebne są dodatkowe środki na wykonanie projektu. Na to swojej zgody nie wyrazili radni, więc realizacja inwestycji stoi pod znakiem zapytania.

>> Czytaj także: Brak porozumienia w radzie miasta. Budowa Domu Solidarności i rynku stanęła pod znakiem zapytania <<

Wczoraj odbyła się konferencja prasowa, na której prezydent wyjaśniła, że wkład Jastrzębia w realizację zadania wynosi 7 mln złotych. Dobra wiadomość jest taka, że miasto może pozyskać środki zewnętrzne. - Z rezerwy centralnej możemy otrzymać 50 procent potrzebnej kwoty. Drugie 50 procent musimy podzielić między miasto i marszałka województwa. Wysokość środków z województwa zależy od tego, jak duża powierzchnia obiektu kulturalnego będzie przedstawiona w projekcie budowy - mówi Anna Hetman.

Prezydent zapewnia, że pieniądze z dofinansowań wystarczą na budowę. Jednak radni wskazują, że równie ważne są koszty utrzymania obiektu. - Uchwała przedstawiona na sesji była niekompletna. Brakowało tam konkretnych kwot dotyczących kosztów utrzymania tego obiektu. Pani prezydent mogła nam chociaż przedstawić wyliczenia z innych miast, w których takie instytucje powstały – powiedział po sesji Łukasz Kasza, przewodniczący rady miasta.

Z danych przedstawionych przez Annę Hetman wynika, że roczny koszt utrzymania Domu Solidarności z rynkiem i ścieżką edukacyjną ma wynosić około 600 tysięcy złotych. Ale tu również może pomóc marszałek województwa. Z jego pieniędzy mogą być utrzymywane obiekty kultury.

Anna Hetman zapowiedziała, że będzie chciała przekonać radnych do przyjęcia uchwały. Co się stanie, jeśli to się nie uda?

Taki obrót sprawy oznacza, że premier oraz marszałek województwa nie przekażą zapowiadanych środków zewnętrznych. Wtedy planowany wkład miasta nie pozwoli nawet na wybudowanie rynku w Zdroju. - Jeśli nie uda mi się przekonać radnych, to prawdopodobnie miasto samodzielnie wybuduje Dom Solidarności. Inwestycję rozłożymy wtedy na kilka etapów - przyznaje prezydent.

Warto dodać, że uchwała, której radni nie przyjęli, przewiduje wybór projektu budowlanego w drodze konkursu na koncepcję architektoniczną Domu Solidarności. Oznacza to, że nie odbędzie się tradycyjny przetarg.

Zespół odpowiedzialny za przygotowanie uchwały porozumiał się ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich, by zorganizować międzynarodowy konkurs na koncepcję architektoniczną rynku z przylegającymi do niego budynkami. Nagrodą dla zwycięzcy byłaby możliwość przygotowania projektu budowlanego.

Według prezydent, projekt wyłoniony w drodze konkursu będzie ciekawszy, bo architekci podchodzą wtedy do tematu bardziej artystycznie.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~seboc 2016-10-13
    18:24:59

    9 3

    Ta kobieta zglupiala do reszty.
    Za te pieniadze moznaby wybudowac ze 150 porzadnych mieszkan.
    Ale jest spolka "Daszek", ktora nie robi nic, tylko pieniadze zbiera od garstki istniejacych.
    50 tys. miesiecznie za utrzymanie? Kobieto, idz sie leczyc. Dzieciom oplacic posilki, mleko, kursy jezykowe czy sportowe. Potrzeb jest naprawde wiele!

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.