zamknij

Sport i rekreacja

Czarna seria hokeistów JKH GKS Jastrzębie trwa. Już jutro mecz z Cracovią

Sześć spotkań bez zwycięstwa - to czarna seria hokeistów JKH GKS Jastrzębie, którzy w najbliższy wtorek, czyli już jutro, zmierzą się na wyjeździe z Comarchem Cracovia.

Reklama

Po przegranym 8 stycznia w dogrywce meczu z Ciarko PBS Bank STS Sanok (5:6), gdzie jastrzębianie prowadzili w 42. minucie 5:3, przyszedł doskonały moment na przełamanie, ponieważ po niemal miesiącu przerwy od meczów na własnym lodowisku, drużyna JKH GKS Jastrzębie wróciła na Jastor, by zmierzyć się z ostatnim zespołem w tabeli "silniejszej szóstki" - Unią Oświęcim.

Niedzielny mecz zaczął się dobrze dla gospodarzy. Po karze dla Artura Budzowskiego jastrzębianie zakończyli przewagę z otwierającym trafieniem. Krążek między parkanami Przemysława Witka zmieścił Michal Plichta. Błąd Mateusza Danieluka wykorzystał jednak Maciej Szewczyk, który z najbliższej odległości posłał krążek pod poprzeczkę i w trzynastej minucie mecz zaczął się od nowa.

Druga odsłona nie wniosła nic nowego do gry, której poziom był daleki od ideału. Żadna ze stron nie potrafiła zmienić rezultatu, choć sytuacji ku temu było co najmniej kilka pod obiema bramkami. Zdecydowanie więcej szans na zmianę wyniku mieli jastrzębianie, którzy w drugiej tercji nie wykorzystali dwóch gier w przewadze.

Po drugiej przerwie gospodarze podkręcili tempo, ale ich ataki nie były na tyle groźne, by Przemysław Witek musiał wyciągać krążek z bramki. Czyste konto w tej części meczu zachował także David Zabolotny i sędziowie przedłużyli mecz o dodatkowe pięć minut. Gra w dogrywce toczyła się pod dyktando jastrzębian, ale prawdziwe oblężenie bramki Unii nie przyniosły rezultatu i do wyłonienia zwycięstwa niezbędne okazały się rzuty karne.

Najazdy to pokaz siły oświęcimian, którzy w tym sezonie już wygrali w Jastrzębiu, właśnie po rzutach karnych. Sposób na Davida Zabolotnego znaleźli Lubomir VosatkoSebastian Kowalówka, co przy fatalnych próbach Leszka LaszkiewiczaMateusza Danieluka dało zwycięstwo Unii.

A już jutro, 11 stycznia, mecz wyjazdowy z liderem Polskiej Hokej Ligi - Comarchem Cracovia. Rozpoczęcie meczu o godzinie 18:30.


JKH GKS JASTRZĘBIE - KS UNIA OŚWIĘCIM 1:2 k. (1:1, 0:0, 0:0, 0:0, 0:2)

Bramki:

1:0 - 06:43 - Michal Plichta
1:1 - 12:47 - Maciej Szewczyk
1:2 - 65:00 - Lubomir Vosatko (decydujący rzut karny)

Składy:

JKH GKS Jastrzębie: Zabolotny (Berggruen) - Górny, Gimiński, Bordowski, Stantien, Laszkiewicz - Latál, Janáček, Plichta, Petro, Danieluk - Vrána, Bigos, Stasiewicz, Ł. Nalewajka, R. Nalewajka oraz Pastryk, Matusik, Rostkowski.

KS Unia Oświęcim: Witek (Fikrt) - Vosatko, Bezuška, Kowalówka, Daneček, Wojtarowicz - Modrzejewski, Gabryś, Szewczyk, Haas, Tabaček - Fiedor, Gębczyk, Wanat, Paszek, Malicki oraz Kysela, Piotrowicz, Adamus, Budzowski.

Kary: 6 min. - 10 min.
Widzów: ok. 800.
Trenerzy: Robert Kaláber (JKH GKS Jastrzębie) - Josef Doboš (KS Unia Oświęcim).

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuJastrzebie.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuJastrzebie.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy zamierzasz zaszczepić się przeciwko COVID-19?




Oddanych głosów: 382