zamknij

Wiadomości

Czy wybory parlamentarne doprowadzą do rozłamu w jastrzębskim PiS-ie?

2015-10-16, Autor: Patrycja Wróblewska-Wojda
Radni z klubu Prawo i Sprawiedliwość ogłosili, że w nadchodzących wyborach parlamentarnych poprą obecnego posła Grzegorza Matusiaka. Tym samym na ich pomoc nie może liczyć klubowy kolega Norbert Małolepszy, który również kandyduje do Sejmu. Czy wyraźny podział oznacza rozłam w jastrzębskich strukturach PiS?

Reklama

Decyzję klubu Tadeusz Sławik tłumaczy tym, że każdy obywatel ma jeden głos i może poprzeć tylko jednego kandydata. Większość w klubie wybrała Grzegorza Matusiaka, bo ma większe doświadczenie, a sami radni dłużej z nim współpracują. Z kolei Stefan Woźniak zaznaczył, że Norbert Małolepszy sam podjął decyzję o starcie w wyborach i nie zapytał klubowych kolegów o zgodę.

Szymon Klimczak dodał, że radny Małolepszy od samego początku deklarował chęć poparcia i pomoc w kampanii posła Matusiaka. A później zmienił zdanie i postanowił sam wystartować.  – W naszej ocenie lepszym kandydatem jest poseł. Mimo to życzymy radnemu powodzenia i mamy nadzieję, że osiągnie przyzwoity wynik – powiedział.

Sam Norbert Małolepszy nie ma pretensji do kolegów o to, że poparli innego kandydata. - To jest ich prawo i je szanuję. Osiem głosów radnych z jastrzębskiego PiS z pewnością nie zaważy o wyniku wyborczym. O wyniku zadecydują mieszkańcy – twierdzi kandydat. – Uważam jednak, że w klubie czy partii wszyscy powinni trzymać się razem i wspólnie walczyć o to, by jak najwięcej kandydatów z miasta uzyskało mandat poselski – dodał.

Senator Izabela Kloc wyjaśnia, że o tym kto kandyduje do Sejmu nie decydują lokalni działacze partii, ale prezes i komitet polityczny Prawa i Sprawiedliwości przy rekomendacji dla tych osób przez pełnomocnika okręgowego. – Kandydatów dopiera się w taki sposób, aby osiągnąć jak najlepszy wynik wyborczy. Mniej istotne są osobiste ambicje poszczególnych kandydatów, a ważniejsze jest to, aby poprzez mocną reprezentację w sejmie przeprowadzić dobrą zmianę dla Polski – tłumaczy pełnomocnik okręgowy Prawa i Sprawiedliwości w okręgu rybnickim.

Czy wybory parlamentarne doprowadzą do rozłamu w jastrzębskim PiS-ie?

Tadeusz Sławik twierdzi, że nie. – Każdy jest dorosły i ma możliwość działania. Decyzja Norberta wywołała dyskusję, ale nie powoduje dużych rozbieżności. Głosy przez niego zdobyte będą ważne, bo liczy się poparcie dla całej partii – mówi.

Z kolei kandydat uważa, że nikt nie powinien mieć do niego pretensji o start w wyborach. – Trochę to dziwne, w końcu nie kandyduję z innej partii. Uważam, że w Jastrzębiu-Zdroju jest wiele osób, które popierają Prawo i Sprawiedliwość, ale niekoniecznie Grzegorza Matusiaka. Startuję w wyborach, aby moja partia uzyskała jak najlepszy wynik, także w naszym mieście. Nie jest prawdą, że nie rozmawiałem z jastrzębskimi strukturami PiS o moim kandydowaniu. Konsultowałem to, jednak stanowisko moich klubowych kolegów było jednoznaczne – wyjaśnił Norbert Małolepszy.

 

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~karlos 2015-10-16
    10:16:08

    0 0

    Małolepszy chyba nie do końca wie co zrobił. Jak on w ogóle mógł się sprzeciwić braciom bliźniakom. Może być pewny że po wyborach spotka go za to kara. Moze nawet wywalą go z PiS-u.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.