zamknij

Wiadomości

Dramat bocianiej rodziny z Ruptawy

2020-06-03, Autor: AB

Ruptawskie bociany mające swoje gniazdo przy ulicy Cieszyńskiej znane są każdemu mieszkańcowi tego miejsca. Tym bardziej, że jeden z nich już od kilku lat nie opuszczał Polski ze względu na wiek i kondycję.

Reklama

Aktualizacja:

Dziś ze względu na realne zagrożenie dla bocianich maluchów ze strony innych bocianów, zostały one przetransportowane do Leśnego Pogotowia w Mikołowie.

- Ze względu na pojawienie się obcych bocianów, które mogły stanowić zagrożenie dla maluchów zdecydowaliśmy się umieścić je w Leśnym Pogotowi w Mikołowie. Nie byłoby to możliwe gdyby nie pomoc jastrzębskich strażaków i magistratu. Małe są już w drodze do Mikołowa - powiedziała nam dziś Dorota Ledwoń.

Niestety przed kilkoma dniami wydarzył się dramat. Bociani samiec skaleczył się w nogę, uraz był na tyle poważny, że konieczna była interwencja ludzi.

- Znalazłem bociana prawdopodobnie tego z gniazda w Ruptawie. Był na mojej działce w Zebrzydowicach obok stawu, od kilkunastu godzin stał, nawet metra nie potrafił przejść, miał uszkodzoną nogę, a w stopę wdała się martwica. Bociana schowałem przed deszczem i powiadomiłem służby gdzie został zabrany do azylu dla dzikich zwierząt w Mikołowie. Pan który odbierał przekazał informację że to bocian z Ruptawy już na zawsze tam zostanie - informuje nasz Czytelnik.

Skontaktowaliśmy się z panem Jackiem Wąsińskim, który od wielu lat prowadzi ośrodek rehabilitacyjny dla dzikich zwierząt Leśne Pogotowie w Mikołowie. To właśnie on zajął się okaleczonym ptasim mieszkańcem Ruptawy.

- Niestety bocian nie czuje się najlepiej. W wyniku skaleczenia noga bociana jest niesprawna, prawdopodobnie postępuje proces martwiczy. To stary bocian, który już na zawsze pozostanie w Leśnym Pogotowiu - powiedział Jacek Wąsiński.

Na miejscu w gnieździe pozostała samica  i najprawdopodobniej - jak dziś poinformowała nas sołtys Ruptawy Dorota Ledwoń - dwa małe bocianiątka.

- Teraz samica bociana powinna zostać pod szczególną kontrolą. Trzeba sprawdzać czy radzi sobie z wychowaniem młodych, być może będzie potrzebowała pomocy lokalnej społeczności: dokarmienia drobiowymi sercami, małymi rybkami, obserwcji. Na razie nie ma potrzeby zabierania jej z gniazda i przenoszenia do Mikołowa - dodaje leśnik.

Nawet jeśli bocian z Ruptawy straci nogę, może liczyć na specjalną protezę i rehabilitację.

Dziś na ulicy Cieszyńskiej pod bocianim gniazdem wraz z mieszkańcami była sołtys stołectwa Dorota Ledwoń. Czy uda się pomóc bocianiej mamie wychowawć młode na wolności?

To nie była jedyna interewencja mikołowskiego Leśnego Pogotowia w Jastrzębiu w ostatnich dniach. W piątek ratunku potrzebowały cztery bocianie maluchy, które straciły ojca:

 

 

Oceń publikację: + 1 + 27 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuJastrzebie.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuJastrzebie.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Waszym zdaniem dzieci powinny wrócić we wrześniu do szkoły?




Oddanych głosów: 112