zamknij

Sport i rekreacja

GKS 1962 Jastrzębie: pewne zwycięstwo z KS Żory

2011-09-10, Autor: Grzegorz Sekita

GKS 1962 Jastrzębie pokonał na własnym boisku przedostatni w tabeli KS Żory 4:0. Zawodnikiem spotkania został Marek Sobik, który popisał się hat-trickiem.

Reklama

Piłkarze GKS-u 1962 Jastrzębie nie mieli większych problemów z pokonaniem w 6. kolejce II grupy śląskiej IV ligi rywala zza miedzy - drużyny KS Żory. Wynik 4:0 cieszy, ale w kontekście trudnej sytuacji w klubie, to właśnie ustabilizowanie tego stanu sprawiłoby jastrzębskim kibicom większą radość. GKS był stroną dominującą, rozegrał bardzo dobry mecz i zasłużenie wygrał.

Jednak to goście jako pierwsi mogli wyjść na prowadzenie. W 3. minucie meczu, po świetnym prostopadłym podaniu, sam na sam z jastrzębskim bramkarzem stanął Tomasz Żmuda, jego strzał w krótki róg dobrze wybronił jednak Mateusz Deege. GKS pierwszą groźną sytuację stworzył sobie w 7. minucie. Rzut wolny, po faulu na Marku Sobiku, wykonywał Bartłomiej Setlak. Po jego strzale Adam Kuterek odbił piłkę przed siebie, a dobitka została zablokowana przez żorską defensywę. W 16. minucie spotkania gospodarze wyszli na prowadzenie. Po rzucie rożnym i sporym zamieszaniu najlepiej w polu karnym zachował się Marek Sobik, który głową skierował piłkę do bramki. Ten sam zawodnik już 3 minuty później mógł zdobyć kolejnego gola, w dobrej pozycji zbyt długo zwlekał ze strzałem i w ostateczności jego uderzenie zostało zablokowane. W 27. minucie padła druga bramka dla gospodarzy. Faulowany w polu karnym był Marek Sobik, a pewnym egzekutorem okazał się Witold Wawrzyczek, który mocnym płaskim strzałem pokonał żorskiego bramkarza. W 37. minucie groźną sytuację mieli gracze z Żor, jednak uderzenie Roberta Grzesika dobrze wybronił Mateusz Deege. W 41. minucie padła trzecia bramka. Po płaskim dośrodkowaniu z prawej strony Kamila Gorzały źle interweniował Kuterek, a zamykający akcję Marek Sobik zdobył kolejnego gola.

 

Po zmianie stron gra się nieco wyrównała. Rozluźnieni prowadzeniem 3:0 gospodarze pozwolili sobie na wolniejsze rozgrywanie piłki i kontrolowanie spotkania. Nie brakowało jednak groźnych sytuacji. W 54. minucie świetną akcję na prawym skrzydle przeprowadzili piłkarze GKS-u. Adrian Kopacz zagrał do Tomasza Kocerby, ten płasko dośrodkował, a Marek Sobik w idealnej sytuacji posłał piłkę obok bramki. 3 minuty później to również akcja po prawej stronie, aktywnego w tej części meczu duetu Kopacz-Kocerba, ten pierwszy dośrodkował, ten drugi jednak nie sięgnął głową piłki w polu karnym. w 62. minucie znów dobrze pokazał się Kocerba, świetnie próbował wejść z prawej strony w pole karne, został jednak sfaulowany przez Pawła Sudoła. W 67. minucie Marek Sobik ustrzelił hat-tricka. Świetnie z prawej strony dośrodkował Paweł Polak, Sobik uderzył głową, a piłka po koźle wpadła do bramki. W 70. minucie gospodarze stanęli przed świetną okazją do podwyższenia wyniku. Po raz drugi wykonywali rzut karny, do którego ponownie podszedł Wawrzyczek. Jednak jego strzał a la Antonin Panenka bez problemów wyłapał Adam Kuterek. W końcówce spotkania GKS mógł jeszcze podwyższyć prowadzenie. Szansy nie wykorzystał m.in Paweł Polak, który w 85. minucie w świetnej sytuacji strzelił obok bramki.

 

Zawodnicy KS Żory w drugiej części spotkania nie stworzyli tak groźnych sytuacji jak w pierwszej. Ich nieliczne uderzenia, albo pewnie łapał Deege, albo lądowały obok bramki.

 

> Zobacz więcej zdjęć z meczu

 

GKS Jastrzębie rozegrał bardzo dobre spotkanie, którego niewątpliwym bohaterem został Marek Sobik. Zawodnik jednak po meczu zachował skromność: - Moje trzy bramki to zasługa całego zespołu. Gramy ze sobą coraz dłużej, zgrywamy się i są tego efekty.

 

Mimo sporych zaległości finansowych piłkarze GKS-u stanęli na wysokości zadania i pewnie pokonali przeciwnika. Trener Andrzej Myśliwiec po meczu odniósł się do sytuacji w klubie: - Wszyscy wiedzą o co chodzi, co się dzieje wokół GKS-u. Bardzo ciężko wykrzesać z chłopaków ambicję, bo nikt nie wie co wydarzy się jutro czy pojutrze. Obecnie piłkarze grają tylko dla kibiców. Cieszymy się z wyniku, bo gra wyglądała nieźle, ale niestety sytuacja jest taka, że nie wiemy czy wyjdziemy na środowy mecz pucharowy z Radlinem.

 

GKS 1962 Jastrzębie - KS Żory 4:0 (3:0)

1:0 Marek Sobik '16
2:0 Witold Wawrzyczek '27 (karny)
3:0 Marek Sobik '41
4:0 Marek Sobik '67

W 70. minucie Witold Wawrzyczek nie wykorzystał rzutu karnego (Adam Kuterek obronił).

GKS 1962 Jastrzębie: Deege, Kocerba, Michalczyk, Wawrzyczek ('84 Wrana), Lorenc (88' Bednarek), Kopacz, Gorzała, Setlak, Sobik, Jadach ('68 Pawliczek), Polak


KS Żory: Kuterek, Hudziec, Juraszek, Kowalewski, Sudoł ('82 Mierzwa), Winiarski ('72 Adamczyk), Wowra, Treliński ('79 Kowalski), Kloza, Żmuda, Grzesik ('63 Pudełko)

 

Żółte kartki: Winiarski, Hudziec, Sudoł

 

Sędzia: Jacek Lis

 

Pozostałe mecze 6. kolejki:

 KS Wisła 2-2 Nadwiślan Góra 
Gwarek Ornontowice 1-1 Iskra Pszczyna    
GTS Bojszowy 3-0 Polonia Marklowice    
Rekord Bielsko-Biała 0-2 LKS Czaniec    
Naprzód Rydułtowy 3-2 Unia Racibórz    
AKS Mikołów 1-0 Czarni-Góral Żywiec    
Podbeskidzie II Bielsko-Biała - MRKS Czechowice-Dziedzice 11 września, 17:00

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Darek 2011-09-11
    12:33:49

    0 0

    Miejmy nadzieję, że chłopaki się rozkręcają i będzie coraz lepiej.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.