zamknij

Wiadomości

„Jastrząb” na cenzurowanym. Czy sprawa trafi do sądu?

2020-12-11, Autor: Aleksandra Bienias

Wolność słowa w jastrzębskiej radzie jest ograniczana - grzmieli podczas sesji radni klubu PiS. A rzecz tyczy się miesięcznika „Jastrząb”.

Reklama

Ciekawa dyskusja o wolności słowa podczas sesji rady miasta

Podczas sesji nadzwyczajnej, która miała miejsce w jastrzębskim magistracie we wtorek, rozgorzała dyskusja na temat roli i zawartości miesięcznika informacyjnego „Jastrząb”. Rzecz tyczyła się zarzutów wystosowanych przez radnych z Klubu Prawa i Sprawiedliwości pod adresem popularnej gazety „Jastrząb”:

- Dyskusja była faktycznie ciekawa. Wynikła ona z powodu wniosku Koalicji Samorządowej wspieranej przez Wspólnotę Samorządową, czyli koalicję pani Prezydent, o wykreślenie ze statutu zapisu „Rada Miasta będzie współuczestniczyć i nadzorować politykę informacyjną przez środki masowego przekazu prowadzoną przez miasto np. między innymi gazetę Jastrząb” - tłumaczy zaistniałą sytuację przewodniczący Rady Miasta Piotr Szereda.

Dopytaliśmy Piotra Szerdę o to, co oznacza zarzut radnych klubu PiS, deklarujących podczas sesji, że mają ograniczony dostęp do możliwości publikacji materiałów w Jastrzębiu?

- Ja podczas sesji między innymi przedstawiłem opinię prawną z „Tygodnika Samorządowego” mówiącą o tym, że swoboda ekspresji jest fundamentalną wartością w demokratycznym państwie prawa, co znajduje swój  wyraz w Konstytucji RP - wyjaśnia przewodniczący.

Jastrzębscy radni uważają, że ogranicza się ich wolność słowa

Potwierdzenie takiej tezy znaleźliśmy w wypowiedzi przewodniczącego rady miasta:

- Stanowczo tak, koalicja rządząca w naszym mieście na czele z panią prezydent niejednokrotnie potwierdzała w imię samorządności, że nie widzi potrzeby umieszczać w naszej gazecie informacji na przykład o stanowisko Klubu Radnych lub Komisji rady w stosunku do przyjętego lub odrzuconego projektu uchwały podczas sesji - tłumaczy swoje stanowisko.

Zdaniem rozmówcy działania rada miasta nie istnieją w samorządowej w gazecie. Podkreśla on, że nie są tam umieszczenie prace i stanowiska poszczególnych komisji rady, tym bardziej klubów czy indywidualnych radnych.

- Tam istnieje tylko pani prezydent - dodaje rozmówca.

Czy sprawa trafi do sądu?

- Dodam, że bardzo poważnie zastanawiam się jakich użyć środków prawnych aby doprowadzić do zmiany tej sytuacji lub likwidacji propagandowego medium pani prezydent - konstatuje Piotr Szereda.

Co na to jastrzębski magistrat? Jak odpiera postawione zarzuty?

- Gazeta miejska „Jastrząb” jest wydawnictwem, którego głównym celem jest informowanie mieszkańców o tym, co dzieje się w Jastrzębiu-Zdroju. Nasza linia programowa opiera się na rzetelnym informowaniu o realizowanych w mieście inwestycjach, realizacji budżetu, planowanych wydarzeniach kulturalny i sportowych, a także na przedstawianiu sylwetek jastrzębian odnoszących sukcesy bądź mających ciekawe zainteresowania lub hobby - tłumaczy redaktor naczelna miesięcznika Izabela Grela.

I dodaje:

W naszej gazecie nie ma miejsca na polemikę, zwłaszcza polityczną. Skupiamy się na relacjonowaniu życia miasta, co doceniają nasi Czytelnicy z niecierpliwością czekający na kolejne wydanie „Jastrzębia”.

Przypomnijmy, w tym roku „Jastrząb” świętował swoje trzydziestolecie. Pierwszy numer gazety ukazał się 25 października 1990 roku.

A Wy jak uważacie, czy miejska gazeta, spełnia swoje zadania?

Oceń publikację: + 1 + 21 - 1 - 22

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~seboc 2020-12-11 16:50:52

    Jesli chodzi o to pismo to dziadostwo i propaganda.
    Jednak grupa atakujaca ma na czele polanalfabete.
    Generalnie cala bitwa to starcie bezdomnego psa z dziadem.
    Kiedy czytalem powyzszy tekst, to czulem wstyd.

    9 6

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.