zamknij

Sport i rekreacja

Jastrzębski Węgiel: zacięty bój z ONICO

2018-12-18, Autor: materialy prasowe

W miniony weekend Jastrzębski Węgiel rozegrał emocjonujący mecz z ONICO z Warszawy. Mimo zaangażowania, rywalom udalo pokonać naszą drużynę po zaciętych pięciu setach.

 

Pierwszy punkt w spotkaniu zdobył Bartosz Kurek. Kolejna udana kontra MVP mistrzostw świata dała warszawianom prowadzenie 4:1. Nasz zespół szybko się otrząsnął i za moment goście prowadzili już tylko jednym punktem (4:5). Później za sprawą świetnie blokującego Kurka znów zyskali kilkupunktowy zapas (8:4), ale Pomarańczowi raz jeszcze nie odpuścili i przy zagrywce Christiana Fromma zmniejszyli dystans do przeciwników do jednego „oczka” (7:8). W kolejnym fragmencie seta utrzymywała się trzypunktowa przewaga stołecznej drużyny (10:13, 12:15). W tym czasie były momenty, że nasz zespół zbliżał się do rywali na różnicę punktu, ale nie potrafił ich przełamać. Nie byliśmy w stanie znaleźć sposobu na Kurka. As serwisowy Dawida Konarskiego oznaczał rezultat 14:15. Cały czas jednak warszawianie nam odskakiwali (15:17, 16:19). Kiedy dwukrotnie dał nam się we znaki Bartosz Kwolek (najpierw skończony atak, a następnie as serwisowy), na tablicy wyświetlił się wynik 17:21.  Twardo grający rywale przechylili szalę wygranej w tej partii na swoją korzyść, mimo dwóch obronionych setboli przez JW. Seta zakończył potężny siatkarski „gwóźdź” as ONICO, Kurka.

Reklama

Drugi set rozpoczął się od punktowej zagrywki Kwolka, który „skrótem” zaskoczył Fromma. W kolejnej akcji przyjmujący ONICO posłał w kierunku Niemca „bombę”, która również przyniosła warszawianom punkt. Przy stanie 0:3 Nicola Giolito musiał brać czas, gdyż chwilę wcześniej Kwolek raz jeszcze zaserwował asa. Impas jastrzębian przełamał dopiero Julien Lyneel. Także ten zawodnik wygrał nam kolejną, długą kontrę (2:3). Podobnie jak w pierwszym secie nie potrafiliśmy jednak pójść za ciosem i rywale szybko zbudowali pokaźną przewagę (6:2). Przy stanie 11:15 dla gości Konarskiego zastąpił Jakub Bucki. Wkrótce potem Fromma zmienił Salvador Hidalgo Oliva (12:18). Dystans do rywali był już jednak zbyt wielki, by odwrócić losy partii. W międzyczasie w zespole gości również nastąpiła istotna roszada – za Kurka wszedł Rafael Araujo. Błąd w zagrywce Lyneela zamknął drugiego seta na korzyść ONICO (18:25).

Na trzeciego seta nasz zespół wyszedł z Buckim oraz Olivą. W szeregach gości natomiast wciąż brakowało Kurka, który z nieznanych powodów w drugim secie opuścił plac gry i udał się od razu do szatni. Nasz zespół prezentował się wyraźnie lepiej, niż w poprzednich partiach, systematycznie powiększając swoją przewagę (7:4). Po wyraźnie przestrzelonym ataku przez Łukasika nasza przewaga wzrosła do czterech „oczek” (9:5). Kiedy Piotr Hain ustrzelił serwisem dającego się nam wcześniej we znaki Kwolka, na tablicy pojawił się rezultat 12:8 dla JW. Przy stanie 16:11 dla JW w zespole ONICO nastąpiły dwie roszady. Na placu gry zameldował się Nikolay Penczev, który zmienił Łukasika oraz Jan Nowakowski za Grahama Vigrassa. Nasza drużyna pewnie kroczyła jednak po zwycięstwo w secie (18:13, 19:14, 22:15). Kapitalny blok Kosoka na Penczevie dał naszej ekipie pierwsze setbole w tej partii (24:17). Seta na naszą korzyść zakończył popsuty przez Jakuba Kowalczyka serwis (25:19).

Czwartego seta otworzył blok Kampy, którym Niemiec „zgasił” Łukasika. Kiedy skutecznym blokiem popisał się Oliva, zatrzymując na siatce Araujo, prowadziliśmy 4:1. W kolejnej akcji Lyneel zaserwował asa, po którym trener Antiga wziął czas dla swojej ekipy (5:1). Po pauzie Kosok zaatakował z piłki przechodzącej i było 6:1. Antiga znów wprowadził na plac Penczeva za Łukasika, ale Bułgar nie zdążył się jeszcze dobrze ustawić, a już odprowadzał piłkę wzrokiem po asie serwisowym Lyneela (7:1). Francuski przyjmujący JW opuścił pole serwisowe przy stanie 8:1! Był moment w secie, kiedy rywale zaczęli odrabiać straty (9:5), ale niebezpieczeństwo zostało szybko zażegnane (11:5, 13:6). Swoje dokładał żywiołowo grający Oliva, a już klasą dla siebie był Lyneel (14:8). Nie mający nic do stracenia goście raz jeszcze w meczu przycisnęli i przy serwisie Kwolka zmniejszyli straty do trzech „oczek” (14:11). Wówczas jednak na posterunku znów był niezawodny Lyneel (15:11). Później dwie ważne piłki (atak i blok) skończył Kosok i prowadziliśmy 17:12. Po asie serwisowym Buckiego wynik brzmiał 21:14. Pomarańczowi bez większych kłopotów dokończyli seta i doprowadzili do tie-break’a (25:20).

Decydująca część meczu zaczęła się od prowadzenia warszawian 3:1, które nasz zespół szybko skasował (3:3). Potem znowu na czoło wybili się goście (5:3), ale skutecznie powstrzymywał ich Bucki (4:5). Oba zespoły zmieniły się stronami przy rezultacie 8:6 dla ONICO. Chwilę później nasi przeciwnicy prowadzili już 9:6. Przerwa na żądanie Nicoli Giolito nie zatrzymała stołecznej ekipy. Swoją partię rozgrywał Kwolek (10:6). Kolejny time-out dla trenera JW nastąpił już przy stanie 12:7 dla ONICO. Pomarańczowi zaciekle walczyli o każdy kolejny punkt (m.in. as Kosoka), ale ostatecznie do goście triumfowali w secie i całym meczu 3:2.

MVP: Bartosz Kwolek.

Jastrzębski Węgiel – ONICO Warszawa 2:3 (22:25, 18:25, 25:19, 25:20, 11:15)

Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Kosok, Hain, Lyneel, Fromm, Popiwczak (libero) oraz Bucki, Hidalgo Oliva

ONICO Warszawa: Kurek, Brizard, Wrona, Vigrass, Łukasik, Kwolek, Wojtaszek (libero) oraz Penczev, Araujo, Janikowski, Kowalczyk, Buczek

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuJastrzebie.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuJastrzebie.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Na jaki komitet zagłosujesz w wyborach do Parlamentu Europejskiego?









Oddanych głosów: 693