zamknij

Wiadomości

Mecz JKH nie odbył się. Chuligani pobili hokeistę GKS Katowice

2019-10-05, Autor: JP

Zaplanowany na piątkowy wieczór derbowy mecz pomiędzy JKH GKS Jastrzębie a GKS Katowice nie doszedł do skutku z pobicia jednego z zawodników z Katowic – Jaakko Turtiainena.

W piątek wieczorem (4 października) JKH GKS Jastrzębie miał grać z GKS Katowice. Mecz nie odbył się.

Reklama

„Decyzję w tej sprawie podjął – za akceptacją zarządu klubu – sztab trenerski i rada drużyny GKS-u Katowice. Stanowisko podyktowane było zaatakowaniem w trakcie przedmeczowej rozgrzewki jednego z naszych zawodników. GKS potępia wszelkie ataki agresji w sporcie” – czytamy w komunikacie klubu.

Prezes JKH GKS Jastrzębie Kazimierz Szynal informuje, że do incydentu doszło poza terenem hali i lodowiska

– Z informacji, które przekazała nam ochrona, wynika, iż po godz. 16:00 drużyna gości zaczęła rozgrzewać się w różnych miejscach, w tym na parkingu przed Lodowiskiem Jastor, a także na parkingu przed Halą Widowiskowo-Sportową, a nawet na chodniku i ścieżce rowerowej przy al. Jana Pawła II. Dokładnie nie wiemy, gdzie miał miejsce wspomniany incydent. Prawdopodobnie stało się to w okolicach skrzyżowania al. Jana Pawła II z wjazdem pod Halę Widowiskowo-Sportową. Posiadamy informację, że istnieje fotografia, na której widnieje rejestracja samochodu (napastników – przyp.). Podobno jest to rejestracja inna niż jastrzębska – powiedział podczas konferencji prasowej.

Skandaliczny incydent skomentował na Facebooku prezydent Katowic Marcin Krupa:

„Podczas rozgrzewki pobity został hokeista GieKSy Jaakko Turtiainen. W wyniku obrażeń zawodnik trafił do szpitala – znajduje się obecnie pod specjalistyczną opieką lekarską. W związku z tym, solidaryzując się z kolegą, cały zespół, po konsultacji ze sztabem trenerskim i zarządem Klubu nie wyjechał na lodowisko. W pełni popieram podjęcie takiej decyzji! Zdecydowanie potępiam wszelką przemoc i agresję w sporcie – na boisku, jak i poza nim. Wierzę, że ta sytuacja nie doprowadzi do kolejnych aktów przemocy, a sprawcy tego oburzającego czynu zostaną surowo ukarani. Jaakko - życzę Ci dużo zdrowia – byś jak najszybciej wrócił na lodowisko i z resztą zespołu podtrzymał świetną passę zwycięskich meczów GieKSy”.

Po odczekaniu regulaminowych dwóch minut sędziowie odgwizdali koniec meczu. Komisarz Polskiej Hokej Ligi Marta Zawadzka zapowiada, że na podstawie wyjaśnień gospodarzy, ochrony, policji i samej ekipy zapadnie decyzja o rozstrzygnięciu meczu.

JKH nie ponosi winy

Prezes JKH ubolewa nad tym incydentem, ale jednocześnie zaznacza, że odpowiedzialność nie leży po stronie jastrzębskiego klubu.

– Nie możemy jako klub odpowiadać za incydent, który zdarzył się na terenie miasta. Podkreślę, że nie jest rolą naszego klubu chronienie porządku w mieście. Ubolewamy z tytułu tego zdarzenia i życzymy zawodnikowi powrotu do zdrowia. Myślę jednak, że (ta sytuacja – przyp.) w niczym nie uprawnia do nie rozegrania meczu. To wydarzenie miało miejsce poza terenem Lodowiska Jastor. Gdyby miało ono miejsce na terenie lodowiska, sytuacja byłaby inna. Tymczasem jest ona jednoznaczna. Z zeznań osób, które zajmują się ochroną oraz człowieka, który zrobił wspomniane zdjęcie, wynika, że miało to miejsce daleko poza obszarem, gdzie zwyczajowo rozgrzewają się zawodnicy

– powiedział Kazimierz Szynal.

Głos zabrał także dyrektor sportowy Leszek Laszkiewicz, który poinformował, że rozmawiał na ten temat z przedstawicielami GKS Katowice.

– Rozmawiałem z Piotrem Sarnikiem, a także z kierownikiem drużyny gości Kamilem Berggruenem. Oni tak samo stwierdzili, że sytuacja wydarzyła się poza obiektem. Trener gości był przerażony tą sytuacją. Wiem, że rozmawiał z prezesem GKS Katowice. Obaj podjęli decyzję, że dzisiejszy mecz nie odbędzie się

– przyznał.

Czy gospodarzom grozi walkower?

– Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Jeśli powinien być walkower, to w drugą stronę. Wszak nasz klub, JKH GKS Jastrzębie, zapewnił wszystkie przewidziane prawem zabezpieczenia. Obiekt był przygotowany należycie i zgodnie z przepisami. Sytuacja jest wręcz odwrotna, ponieważ to nasz klub poniósł koszty organizacji tego spotkania, które nie odbyło się

– wyjaśnił Kazimierz Szynal.

Zakupione przez kibiców bilety zachowują ważność na kolejny mecz z Energą Toruń.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.