zamknij

Wiadomości

Podsumowujemy 2020 rok. Odpowiada: Jolanta Kłopeć

2020-12-30, Autor: mk

Wielu osobom mijający rok trudno zaliczyć do udanych. Chcieliby szybko o nim zapomnieć. Inni z tego trudnego i dziwnego 2020 wyciągnęli cenne doświadczenia. A jak podsumowuje go Jolanta Kłopeć - dyrektor Zespołu Szkół nr 6 im. Króla Jana III Sobieskiego w Jastrzębiu-Zdroju? Zapytaliśmy ją o to w noworocznej ankiecie, w ramach naszego krótkiego cyklu.

Reklama

1. Co pozytywnego spotkało Panią w 2020 roku pomimo pandemii koronawirusa?

Jolanta Kłopeć: Myślę, że mimo wszystko wiele dobrych rzeczy spotkało mnie w kończącym się 2020 roku. Podczas ferii, miałam okazję podziwiać piękną zimę w górach, na Śnieżce.

Bardzo lubię podróżować, przed epidemią udało mi się jeszcze odbyć piękną, choć krótką podróż na Maltę. Później wszyscy znaleźliśmy się w nowej nieznanej nam rzeczywistości. Trzeba było przeorganizować swoje życie, zarówno to prywatne jak i zawodowe. Kiedy patrzę na miniony rok, to myślę, że nowa sytuacja nauczyła nas też wiele rzeczy pozytywnych. Początkowy etap izolacji i zatrzymania tempa życia był okazją na zbliżenie się domowników, nareszcie mieliśmy więcej czasu dla siebie. Wielu z nas zauważyło jak ważne są rzeczy, których nie docenialiśmy, takich jak pragnienie powrotu do szkoły, do pracy, do życia, na które wcześniej czasem narzekaliśmy.

2. Które z decyzji rządu dotyczących ograniczeń sanitarnych uważa Pani za najbardziej trafione, a które za najbardziej chybione?

Staram się nie wypowiadać na tematy polityczne. Dostosowuję się do przepisów i rozporządzeń z nadzieją, że są trafne i potrzebne. Wprowadzenie zdalnej nauki i ograniczenie kontaktu na początku epidemii być może uchroniło nas od wysokiej zachorowalności. Wszyscy cieszyliśmy się również z tego, że mogliśmy wrócić we wrześniu do tradycyjnej nauki. Bardzo się cieszę, że tegoroczni maturzyści mogli przystąpić do egzaminu dojrzałości. To wg mnie dobre decyzje. A złe, no cóż. Jesteśmy społeczeństwem, które bardziej narzeka niż czuje zadowolenie. Mnie najbardziej irytują pewne sprzeczności w przepisach, wtedy, gdy ustala się pewne zasady, ale jest do nich jakieś ale..., a potem wszystko zależy od interpretacji i niestety ostateczną decyzję musi samodzielnie podjąć dyrektor, czy inna osoba na stanowisku kierowniczym.

3. Czy Pani zdaniem któreś ze zmian w sposobie życia Polaków pozostaną z nami na dłużej, nawet gdy pandemia koronawirusa się skończy?

Pandemia zmusiła nas do wykorzystywania technologii informatycznych do kontaktu z innymi, uczestniczymy w spotkaniach online, słuchamy webinariów, bierzemy udział w różnych wydarzeniach przez transmisje live itp. Takie doświadczenia stały się powszechne i myślę, że w przyszłości mogą być kontynuowane. Niektóre szkolenia, czy spotkania zamiast stacjonarnie swobodnie mogą odbywać się online. Zaoszczędzi to czas na dojazd, konieczność wynajmowania sal wykładowych itp. Myślę, że te praktyki mogą być kontynuowane także po okresie pandemii.

4. Jaki jest/był Pani ulubiony sposób na spędzania czasu w domu podczas lockdownu? Czy może Pani polecić szczególnie przeczytaną książkę, obejrzany film lub serial?

Ze względu na charakter mojej pracy podczas lockdownu nie przebywałam stale w domu. Zdarzało mi się wykonywać pracę zdalną, ale wówczas byłam równie zajęta jak wtedy gdy byłam w pracy stacjonarnie. W wolnej chwili, bo takie też przecież się zdarzały bardzo lubię czytać książki. Czytam wiele i prawie każdą przeczytaną książkę polecam innym. Ostatnia książka to „Owoc granatu”. W telewizji najchętniej oglądam odcinki z serialu „Ranczo”. Lubię też słuchać muzyki, a moim ulubionym zespołem jest grupa „Pod Budą”. Jednak zaangażowanie w pracy zawodowej i sprawy związane z życiem rodzinnym najbardziej wypełniają czas mojego życia.

5. Jak spędziła Pani w tym roku wakacje?

Podczas tegorocznych wakacji zrezygnowałam z wyjazdu zagranicznego. Postanowiłam spędzić czas w Polsce. Razem z mężem i synem odwiedziliśmy Warmię i Mazury. To piękne miejsce bardzo mnie zachwyciło. Zwiedziliśmy miejsca historyczne takie jak Malbork i Olsztyn. Podziwialiśmy malownicze mazurskie jeziora i przyrodę podczas spływu Krutynią. Był też czas na odwiedzenie miejsc kultu chrześcijańskiego w Gietrzwałdzie i Świętej Lipce. W swoich wakacyjnych wędrówkach staraliśmy się zachowywać przepisy sanitarne co nie przeszkodziło w przeżyciu wakacyjnej przygody w Polsce.

6. Której z imprez sportowych bądź kulturalnych zabrakło Pani najbardziej w 2020 roku?

W 2020 roku nie byłam ani razu w kinie, ani też w teatrze i nie pamiętam roku takiego jak ten, myślę, że takich przeżyć mi brakuje.

7. Czy Pani zdaniem w 2021 rok pożegnamy się na dobre z koronawirusem?

Wszyscy życzymy sobie, aby nowy 2021 rok był lepszy od poprzedniego. Czy pożegnamy się z koronawirusem? Myślę, że nie, ale mam nadzieje, że będziemy silniejsi w walce z tą chorobą, że ją przezwyciężymy i staniemy się odporni, czego sobie i innym życzę.

8. Czy zamierza Pani zaszczepić się na koronawirusa?

Jeżeli będę miała możliwość się zaszczepić, to na pewno to zrobię.

9. Jaka będzie pierwsza rzecz, którą Pani zrobi, gdy zostaną zniesione wszystkie ograniczenia sanitarne związane z COVID-19?

Gdy zostaną zniesione wszystkie ograniczenia sanitarne związane z COVID-19, to zrobię wszystkie te rzeczy, których teraz bardzo mi brakuje. Przede wszystkim zorganizuję, lub wezmę udział w spotkaniu rodzinnym, lub w gronie przyjaciół, w którym będzie uczestniczyła większa liczba osób. Zaplanuję też kolejną podróż i będę kontynuowała swoją pasję związaną ze zwiedzaniem nowych miejsc na świecie (np. Włochy), lub tych za którymi szczególnie tęsknię (Chorwacja, Litwa).

Oceń publikację: + 1 + 19 - 1 - 12

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.