zamknij

Biznes

Pracownicy Koksowni Dębieńsko: czujemy się oszukani

2018-08-29, Autor: Bartłomiej Furmanowicz

Pracownicy Koksowni Dębieńsko drżą o swoją przyszłość. Zbliża się koniec działalności zakładu, a wielu z nich nadal nie wie, co z nimi będzie. Praca w JSW co prawda jest, ale na warunkach, które uwłaczają ich wieloletniemu doświadczeniu. Mało tego, nikt nie otrzymał do tej pory wypowiedzenia umowy! Co na to JSW Koks?

Zbliża się data zakończenia działalności Koksowni Dębieńsko, o czym Was już wcześniej informowaliśmy. Prezes JSW Koks S.A Janusz Adamczyk zapewniał wtedy, że każdy ze 180 pracowników ma zapewnione zatrudnienie >>Koksownia Dębieńsko kończy działalność w 2018 roku. Co stanie się z załogą?<<

Reklama

Mimo to pracownicy zakładu dalej nie wiedzą, jak będzie wyglądała ich przyszłość.

Bez konkretów, bez wypowiedzenia umowy

Skontaktował się z nami jeden z pracowników Koksowni Dębieńsko (imię i nazwisko znane redakcji), który pracuje w zakładzie od 2001 roku. Jak nam mówi, o zamknięciu tego miejsca wiadomo było już od roku.

Mimo wielu zebrań nikt nie był w stanie przedstawić pracownikom żadnych konkretnych informacji. - Proponowano nam przejścia do odległych, podlegających JSW koksowni, jednak bez zapewnienia możliwości transportu (nie każdy jest zmotoryzowany). Od stycznia br. cały czas mówiono nam o zamknięciu Koksowni, podając datę 4 września 2018 roku. Jednak nie otrzymałem w odpowiednim okresie - zgodnym z Kodeksem Pracy - wypowiedzenia umowy. W moim przypadku chodzi o 3 miesiące. Zamiast tego otrzymam natychmiastowe wypowiedzenie umowy, podobnie jak inni – wyjaśnia nam na wstępie.

Mając gwarancję pracy do 2021 roku, nasz rozmówca miał nadzieję, że zostanie przeniesiony do wskazanego przez siebie miejsca i w ramach dotychczasowej umowy na zasadzie przeniesienia. Jednakże podczas urlopu dowiedział się, że musi wypełnić ankietę nowego pracownika do spółki SIG.

Bez dodatków, z minimalną pensją

Nasz rozmówca będąc na urlopie dowiedział się jeszcze czegoś. - To powiedzieli mi koledzy, a nie zakład pracy czy związki zawodowe. Będę zatrudniony w SIG jako pracownik młodociany z minimalną pensją. W podobnej sytuacji znalazł się więcej osób. Ludzie pracują tutaj 20-30 lat i będą dostawać mniej niż ci, którzy pracują w Biedronce czy Lidlu. To paranoja – dodaje.

Jakie wynagrodzenie będą od września dostawali pracownicy? - Góra 2400 złotych. Powiem tylko, że teraz zarabiałem dwa razy więcej. Wiem, że 30 osób chce przejść na kopalnie, inni zostają tutaj albo przechodzą na koksownię Radlin lub Przyjaźń. Gorzej, bo firma nie zagwarantuje transportu do miejsca pracy. Osoby pochodzące np. z Knurowa będą dojeżdżały na własny koszt samochodem lub inną komunikacją. Na początku zarząd zapewniał, że będą przewozy, cuda niewidy. Temat ucichł, teraz już nie ma żadnych gwarancji – dodaje.

Trzy miesiące stażu i do widzenia?

Jak dowiadujemy się od naszego rozmówcy, pracownicy zmieniający miejsce pracy będą zatrudnieni na 3 miesiące stażu. - Czyli po tym okresie możemy usłyszeć „do widzenia”. Doszła również do mnie informacja, że muszę wykorzystać urlop wypoczynkowy w takim wymiarze, aby nowy zakład pracy zatrudnił mnie tylko z urlopem obowiązującym proporcjonalnie od podpisania umowy do końca roku. Podczas rozmowy telefonicznej z przedstawicielem JSW usłyszałem, że JSW Koksownia Dębieńsko wręczy mi razem ze świadectwem pracy wypowiedzenie umowy w trybie natychmiastowym, a konieczność wybrania przeze mnie urlopu podyktowana jest faktem, że JSW nie chce wypłacać ekwiwalentu. Podobno taki układ został zawarty ze związkami - o czym nie zostałem poinformowany przez żadną ze stron – dowiadujemy się.

Pracownik nie kryje rozczarowania. - Pracuje w tej branży 20 lat. Za kilka dni będę zamykał już drugą koksownię. Pierwszy był Knurów. Ktoś ze znajomych napisał kiedyś na Facebooku, że przejęcie koksowni przez JSW to będzie gwóźdź do jej trumny. Miał rację – kończy gorzko.

Co na to JSW Koks?

Jak do powyższych zarzutów odnosi się Jastrzębska Spółka Węglowa Koks? Z pisma przesłanego do naszej redakcji wynika, że każdy z pracowników otrzymywał indywidualne informacje i gwarancje zatrudnienia w JSW Koks S.A. na dotychczasowym stanowisku i z dotychczasową płacą w jednej z pozostałych koksowni.

Poza tym alternatywnie, każdy Pracownik mógł zgłosić chęć podjęcia pracy w jednej z kopalni JSW S.A. - Pracownicy, którzy zgłosili chęć podjęcia pracy w kopalni, zostali poproszeni o wypełnienie stosownej deklaracji w JSW KOKS S.A. Zatrudnienie w kopalni odbywa się wyłącznie poprzez Spółkę JSW Szkolenie i Górnictwo, w której pracownicy mogą być zatrudnieni na okres maksimum 1 roku, a następnie stają się pracownikami JSW S.A., i dopiero wtedy zmieniają się zasady ich wynagradzania (wzrost płacy). O szczegółowych zasadach wynagradzania pracownicy byli dokładnie poinformowani (z wyliczeniami) przez przedstawicieli Spółki i Organizacji Związkowych na jednym ze spotkań załogowych.

Ponadto w Koksowni działał Punkt Informacyjny, w którym pracownicy mogli indywidualnie dopytać się o możliwości zatrudnienia. Każdy Pracownik otrzymał także indywidualną informację o dalszej procedurze postępowania w JSW SiG – czytamy w piśmie.

Co więcej, jak tłumaczy Marek Filas kierownik działu PR i komunikacji JSW Koks, przejście z koksowni do kopalni odbywa się na zasadzie dobrowolności, a nie wypowiedzenia i jest w 100% własną decyzją pracownika. - Nikt nie otrzymał i nie otrzyma wypowiedzenia. Każdy z pracowników może pozostać w Spółce na dotychczasowych warunkach i z dotychczasowymi gwarancjami – wyjaśnia.

Marek Filas zwraca też uwagę, że wszyscy pracownicy, którzy zgłosili chęć przejścia do kopalni, stawili się w dniu 24 sierpnia na rozmowy w sprawie zatrudnienia w JSW Szkolenie i Górnictwo. - Każdego z pracowników poinformowano o obowiązujących przepisach, wysokości wynagrodzenia i pozostałych warunkach pracy i płacy, w tym o możliwości skorzystania z darmowego kursu podnoszącego kwalifikacje, a co za tym idzie uzyskania wyższego wynagrodzenia (większość z pracowników, pomimo stażu nie posiada kwalifikacji do pracy w górnictwie) – mówi.

Z uzyskanych informacji wynika, że kilka osób zrezygnowało (każdy pracownik mógł to zrobić na dowolnym etapie przed podjęciem zatrudnienia w JSW SiG), wobec czego pozostaną oni w zatrudnieniu w JSW KOKS S.A. Natomiast wykorzystanie urlopu wypoczynkowego proporcjonalnie do okresu zatrudnienia było jednym z warunków przyjęcia do nowego pracodawcy.

Koksownia Dębieńsko będzie działała jeszcze do 4 września. Następnego dnia ma nastąpić zaprzestanie produkcji.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~seboc 2018-08-30 09:55:27

    Polski Koks przemianowano na JSW Innowacje. Koks nie jest taki fajowy jak drony i inne pierdoly.

    3 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.