zamknij

Wiadomości

Prawie 200 osób drży o swoją pracę. Ważą się losy PKM-u

2014-03-11, Autor: Patrycja Wróblewska-Wojda
Pracownicy Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w dalszym ciągu muszą martwić się o przyszłość swoją oraz firmy w której pracują. Wszystko przez to, że decyzja MZK o unieważnieniu przetargu na świadczenie usług komunikacyjnych, która miała być ostatnią deską ratunku dla PKM-u, została zaskarżona do Krajowej Izby Odwoławczej.

Reklama

Przypomnijmy, pod koniec minionego roku MZK z siedzibą w Jastrzębiu-Zdroju ogłosił przetarg na świadczenie usług komunikacyjnych na terenie gmin obsługiwanych przez linie MZK. Za najkorzystniejszą ofertę uznano propozycję złożoną przez konsorcjum: PKM z siedzibą w Jastrzębiu-Zdroju oraz Firma Przewozowa „Mikrus” z Żor. Firmy chciały zrealizować 10-letni kontrakt za 197 816 202,00 zł. Cenę wozokilometra wyliczono na 5,59 zł brutto.

Z decyzją nie zgodziło się drugie w kolejności konsorcjum firm: Usługi Transportowe Krzysztof Pawelec, PPUH „Kłosok” Andrzej Kłosok, A21 z Rybnika, PKS Południe w Świerklańcu. W ich ofercie cena wozokilometra wyniosła 5,91 zł brutto. Partnerzy zaskarżyli wynik przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej argumentując, że zwycięzca zaproponował rażąco niską cenę.

KIO przyznało rację zaskarżającemu konsorcjum. W tej sytuacji MZK miał dwie możliwości wyboru. Mógł powierzyć wykonanie zadania firmom zajmującym drugie miejsce, pomimo wyższej ceny od przewidzianej w przetargu. Druga opcja to unieważnienie przetargu i ogłoszenie nowego.

Komisja Przetargowa MZK wybrała drugie rozwiązanie. Tym samym dając kolejną szansę swojej firmie, czyli PKM, która stoi na skraju bankructwa. Wszystko miało się odbyć w ekspresowym tempie, bo w kwietniu kończy się poprzedni kontrakt na wykonywanie usług przewozowych.

Decyzja o unieważnieniu przetargu kolejny raz nie spodobała się drugiemu w kolejności konsorcjum. Jutro strony znów spotkają się w KIO w Warszawie. Jeśli KIO przyzna rację konsorcjum, to MZK będzie musiało powierzyć mu zadanie. Tym samem los zadłużonego PKM-u będzie przesądzony.

Natomiast jeśli KIO uzna racje MZK, to można się spodziewać, że PKM otrzyma roczną umowę na świadczenie usług komunikacyjnych. – Przepisy mówią o tym, że jeśli w drodze przetargowej nie uda się wyłonić wykonawcy, to można zawrzeć roczną umowę powierzenia zadania. Sytuacja jest o tyle pilna, że musimy w końcu zacząć montować w autobusach elektronikę służącą wprowadzeniu e-biletu – wyjaśnia przewodniczący MZK, Krzysztof Baradziej.

Przewodniczący zapewnił, że jutro do Warszawy pojedzie bardzo mocna reprezentacja, uzbrojona w silne argumenty.

Niepewna sytuacja negatywnie wpływa na atmosferę w firmie. – Załoga przychodzi do mnie i martwi się o to, co będzie w najbliższej przyszłości. Nie mogę im nic powiedzieć, ani uspokoić, bo sam nic nie wiem. Wszyscy boją się mówić o przyszłości. Mamy nadzieję, że władze Jastrzębia będą w stanie nam pomóc – mówi Jan Huzarewicz, przewodniczący związków zawodowych w PKM.

Władze miasta przyznają, że w obecnej sytuacji mają związane ręce. Jedynym rozwiązaniem mogłoby być przekształcenie PKM-u w podmiot wewnętrzny MZK, ale nie zgadzają się na to pozostałe gminy. – Przedstawiciele dziewięciu pozostałych gmin wchodzących w skład MZK obawiają się takiego rozwiązania i grożą wystąpieniem ze struktur związku. W zasadzie to nie ma im się co dziwić, bo jeśli PKM stanie się naszym podmiotem wewnętrznym, to wówczas MZK będzie musiało wziąć na siebie całe ryzyko związane z realizacją komunikacji – wyjaśnia Krzysztof Baradziej.

- Chcemy pomóc przedsiębiorstwu. Tym bardziej, że w firmie pracują przede wszystkim mieszkańcy naszego miasta. Jednak mamy tylko jeden głos z dziesięciu i sami nie możemy kompletnie nic zrobić. Jedynym rozwiązaniem będzie przekonanie pozostałych dziewięciu gmin do utworzenia z PKM-u podmiotu wewnętrznego, ale jak sami widzimy może to być bardzo trudne – dodał prezydent Jastrzębia-Zdroju Marian Janecki.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~joseph 2014-03-12 06:51:09

    Jak widać, konsorcjum firm które zajęło drugie miejsce albo za wszelką cenę chce wykosić PKM, albo ewidentnie nie potrafi pogodzić się z porażką.

    1 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.