zamknij

Biznes

Proces znanego biznesmena. Wśród pokrzywdzonych bank z Jastrzębia

2019-10-24, Autor: Wacław Wrana

W Rybniku rozpoczął się proces znanego w tym mieście biznesmena - Dariusza K. Okazuje się, że jednym z głównych pokrzywdzonych jest Bank Spółdzielczy w Jastrzębiu-Zdroju.

Historia upadku

Dariusz K. to biznesmen, o którym swego czasu w Rybniku było bardzo głośno. Przedsiębiorca w 2013 roku kupił od miasta za 1,6 mln zł „Ośrodek pod Żaglami” nad Zalewem Rybnickim. Od razu rozpoczął remont ośrodka, uruchomił nad zalewem plażę. Zapowiadał budowę restauracji i hotelu oraz toru do wakebordu. Żaden z tych obiektów nigdy nie powstał.

Reklama

W 2015 roku Dariusz K. rozpoczął batalię z rybnickim magistratem, odmawiając zapłaty – jego zdaniem – niesłusznie naliczonego podatku od nieruchomości.

W 2016 roku przedsiębiorca wypowiedział wojnę – jak sam to ujął - „darmusom”. Biznesmen robił zdjęcia osobom wnoszącym na obiekt własne jedzenie i bez ich zgody publikował fotografie w sieci.

W 2017 roku Dariusz K. zamknął obiekt pisząc m.in. na Facebooku, że „to miasto trzeba ukarać”.

Jako pierwsze zgłosiły się banki

Dziś światło dzienne ujrzała inna strona działalności Dariusza K.

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach skierowała do Sądu Rejonowego w Rybniku akt oskarżenia wobec Dariusza K., jego żony Anny K. oraz wobec dzieci: Michała i Karoliny K.

Prokuratura zarzuca Annie i Dariuszowi K., że w związku z grożącą im niewypłacalnością, darowali swoim dzieciom składniki majątku w postaci ruchomości oraz nieruchomości, stanowiących zabezpieczenie umów kredytowych. W efekcie uniemożliwili dochodzenie roszczeń swoim wierzycielom w postaci banków, firm, osób prywatnych oraz Miasta Rybnika.

Jako pierwszy do prokuratury zgłosił się 8 lutego 2017 roku bank Krakowski Bank Spółdzielczy, który udzielił Annie K. kredytu obrotowego w wysokości 3 mln zł. Następnie zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa składały banki: Bank Spółdzielczy w Wodzisławiu Śląskim (udzielił kredytów na łączną kwotę 2,1 mln zł) oraz Bank Spółdzielczy w Jastrzębiu-Zdroju (3,28 mln zł).

Majątek wędrował z Polski przez Czechy do Wielkiej Brytanii

Jak czytamy w akcie oskarżenia, banki nie były w stanie odzyskać swoich należności, ponieważ Anna i Dariusz K. darowali swoje trzy nieruchomości synowi i córce. Następnie małżeństwo K. ustanowiło na tych nieruchomościach odpłatne i nieodpłatne prawo użytkowania na rzecz spółki Katak Sp. z o.o., spółki Kat-One Sp. z o.o., spółki Wro-Three Sp. z o.o. i spółki Who-Four Sp. z o.o., których udziałowcami byli Michał K. i Karolina K. 

W następnym kroku Michał K. i Karolina K. sprzedali przedmiotowe nieruchomości czeskiej spółce Nemovitosti Services s.r.o., która ustanowiła na nich odpłatne nieograniczone czasowo użytkowanie na rzecz Wro-Four Sp. z o.o. oraz przeniosła własność połowy swoich udziałów na rzecz brytyjskiej spółki Mannheim Investements LTD z siedzibą w Branston (Wielka Brytania).

- Z dołączonej przez banki dokumentacji wynika ponadto, że pomimo zmian właścicielskich nieruchomości, stanowiących przedmiot darowizny dokonanej przez Annę i Dariusza K. na rzecz ich dzieci, kierowały one do kolejnych nabywców pisma wzywające do dobrowolnej spłaty roszczenia, jak również nakazy płatnicze, jednak bez skutku

– tłumaczy prokurator Joanna Smorczewska – rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Prócz banków swoje należności od małżeństwa K. próbowały odzyskać inne firmy oraz osoby fizyczne. Część pokrzywdzonych próbowała poprzez komornika zająć należące do K. ruchomości, m.in. samochody i łodzie. Okazało się, że również i one zmieniły właściciela.

Miasto Rybnik straciło prawie 250 tys.zł

Kolejne zawiadomienie dotyczące popełnienia przez małżonków Annę i Dariusza K. złożył Prezydent Miasta Rybnika. Oskarżeni nie regulowali na bieżąco swoich zobowiązań z tytułu podatku od nieruchomości.

Zaległość podatkowa za rok 2014 wynosiła 83.622,00 zł, za rok 2015 wynosiła 93.008,00 zł, a za styczeń 2016 r. wynosiła 9.739,00 zł.

Łącznie na dzień 5.12.2018 r. zaległości dłużników wobec Miasta Rybnika wynosiły 192.535,00 zł. Do tego dochodzą odsetki w kwocie 46.633,00 zł.

Miasto z powodu załegłości podatkowych wystawiło wobec dłużników tytuły wykonawcze. Pieniędzy nie udało się jednak odzyskać z tych samych powodów – nieruchomości obciążone zaległościami podatkowymi zostały sprzedane.

Oskarżeni nie przyznają się do winy

Wszyscy oskarżeni – Anna K., Dariusz K., Michał K. i Karolina K. nie przyznają się do zarzucanych im czynów.

W trakcie przesłuchań Dariusz K. zeznał, że „powodem przeniesienia własności nieruchomości, które zabezpieczały umowy kredytowe była zamiana aktywów. Stało się to również w okresie, gdy firma znalazła się w trudnej sytuacji z uwagi na wypowiedzenie umowy przez PSP w Olsztynie.”

W rozmowie z Rybnik.com.pl Dariusz K. uznał zarzuty prokuratury za absurdalne. Jego zdaniem „zamiana aktywów” jest zgodna z prawem. Liczy, że wyrokiem sądu zostanie oczyszczony ze stawianych mu zarzutów.

Proces rodziny K. toczy się przed Sądem Rejonowym w Rybniku. Oskarżeni odpowiadają z wolnej stopy. Początkowo wobec Anny i Dariusza K. zastosowano środek zapobiegawczy w postaci zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu. Następnie zakaz uchylono i zmieniono na środek zapobiegawczy w postaci poręczenia majątkowego w kwocie 40 000 zł. Wobec Karoliny i Michała K. sąd zastosował poręczenie majątkowe w wysokości 5 000 zł.

Komentarz Karola Gajewskiego z Kancelarii Adwokackiej Jarosława Recka:

- Zarzuty postawione małżeństwu K. dotyczą czynu zabronionego określonego w art. 300 Kodeksu karnego. Zalicza się on do kategorii przestępstw zwanych przestępstwami na szkodę wierzycieli, a jego zadaniem jest zapewnienie ochrony interesów wierzycieli przed nieuczciwymi zachowaniami dłużników. Nieuczciwe zachowania polegają w szczególności na usuwaniu, ukrywaniu, zbywaniu, darowaniu, niszczeniu, rzeczywistym lub pozornym obciążaniu albo uszkadzaniu składników własnego majątku, ze szkodą dla wierzycieli. Takie czynności wypełniają znamiona przestępstwa, jeżeli zostaną podjęte w sytuacji grożącej dłużnikowi upadłości lub niewypłacalności, a nawet w przypadku spowodowania stanu zagrożenia nimi.

Z uwagi na ujawnienie przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach 10 pokrzywdzonych, Annie K. oraz Dariuszowi K. grozi kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.