zamknij

Wiadomości

Radykalne działania mają poprawić sytuację finansową szpitala

2012-11-07, Autor: Patrycja Wróblewska-Wojda
Redukcja zatrudnienia, zmniejszenie ilości łóżek, ograniczenie nadwykonań – to tylko niektóre działania, jakie są wdrażane w celu ratowania siedmiu najbardziej zadłużonych śląskich szpitali. W tej grupie znajduje się również Wojewódzki Szpital Specjalistyczny nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju.

Reklama

Pomimo niższych o 36 mln złotych kontraktów z Narodowym Funduszem Zdrowia, sytuacja finansowa 47 śląskich szpitali poprawia się. – Coraz więcej naszych jednostek ma dobrą i wysoką płynność finansową – mówi Mariusz Kleszczewski, wicemarszałek województwa.

Jednak wciąż istnieje grupa siedmiu placówek, których sytuacja finansowa jest ciężka. Największe problemy z zobowiązaniami wymagającymi natychmiastowej zapłaty ma placówka w Tychach i Bytomiu. Źle jest też w Częstochowie, Sosnowcu, Rybniku, Bielsku-Białej i Jastrzębiu-Zdroju. Ten ostatni winny jest dostawcom około 46 mln złotych.

 

Wicemarszałek powiedział, że dla tzw. wielkiej siódemki urząd przygotował siedmiopunktowy plan naprawczy. – Będą musiały zredukować liczbę łóżek i zatrudnienia. Wszystkie placówki stosują jednolity system informatyczny i na bieżącą zdają nam sprawozdanie. Ponadto dyrektorzy spotykają się co miesiąc, by wspólnie rozwiązywać problemy i wdrażać dobre praktyki – informuje Mariusz Kleszczewski.

 

Kolejnym rozwiązaniem jest wprowadzenie limitu nadwykonań usług medycznych. – Ustaliliśmy, że będzie to 10 procent. Mamy gwarancję, że Narodowy Fundusz Zdrowia za nie zapłaci. Szpitale stosują się do tego zalecenia i na dzień dzisiejszy mają po 9,6 proc. Inaczej sytuacja wygląda w Jastrzębiu, gdzie wszystkie nadywkonania przekroczyły już 10 procent – mówi wicemarszałek.

 

Władze województwa  nie wykluczają, że w przypadku osiągnięcia ujemnego wyniku finansowego za 2012 rok, zadłużone szpitale zostaną sprywatyzowane. – Na razie nie podjęliśmy żadnej decyzji w tym zakresie. Zdecydowaliśmy jedynie, że połączone zostaną dwie placówki – Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Chirurgii Urazowej w Piekarach Śląskich i Śląski Szpital Reumatologiczno-Rehabilitacyjny w Ustroniu – powiedział Kleszczewski.

 

Dyrekcja jastrzębskiej lecznicy nie czeka bezczynnie na to, co się stanie. Podjęto szereg działań, które mają pomóc w spłacie wierzytelności. Zredukowano zatrudnienie o 46 osób, wynajmowane są pomieszczenia i sprzedawany niepotrzebny sprzęt. Ponadto w 2013 roku do NFZ złożona zostanie pełna oferta na lecznictwo ambulatoryjne, opiekę długoterminową i rehabilitację medyczną.

 

Czy dzięki podjętym działaniom szpital wyjdzie z długów? – Skutki finansowe wprowadzonych przez nas działań będą widoczne dopiero po jakimś czasie – wyjaśnia Grażyna Kuczera, dyrektor jastrzębskiego szpitala.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~joseph 2012-11-07 19:40:03

    Dlaczego NFZ nie może zapłacić za to, czego ludzie naprawdę potrzebują? Czy nasze zdrowie nic już dla tych urzędasów nie znaczy? W końcu szpital dostanie się w prywatne ręce. Ludzi pozwalniają, a my za kompletnie wszystko będziemy musieli zapłacić. Nawet za chęć skorzystania z toalety.

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.