zamknij

Wiadomości

Zbliża się rocznica pacyfikacji kopalni

2012-12-13, Autor: pww
W sobotę na placu przy KWK „Zofiówka” w Jastrzębiu-Zdroju oddany zostanie hołd górnikom, przeciw którym 31 lat temu wojsko i milicja użyły broni. Wówczas ranne zostały cztery osoby.

Reklama

N placu przed kopalnią dokładnie 31 lat temu pluton specjalny milicji obywatelskiej po raz pierwszy od wprowadzenia stanu wojennego strzelał do strajkujących górników. Ranne zostały cztery osoby.

Uroczystość upamiętniająca tamte wydarzenia rozpocznie się o godzinie 9.00. Najpierw goście wygłoszą okolicznościowe przemówienia, a później złożą kwiaty pod pamiątkową tablicą.

 

Organizatorem obchodów jest K.Z. NSZZ „Solidarność” przy KWK „Zofiówka”.

 

Przypomnijmy, 13 grudnia 1981 roku wprowadzono w Polsce stan wojenny. Tego samego dnia na ulicach Jastrzębia pojawiły się czołgi i samochody opancerzone.

 

Dzień później załogi kopalń udających się na pierwszą zmianę podjęły decyzję o rozpoczęciu strajku okupacyjnego. Komisje zakładowe „Solidarności” przekształciły się w komitety strajkowe. Strajkowały kopalnie: „Jastrzębie”, „Moszczenica”, „Manifest Lipcowy”, „Borynia”, „Pniówek”. Po południu dołączyli pracownicy drugiej zmiany.

 

Nadszedł 15 grudnia 1981 roku, jeden z najczarniejszych dni w krótkiej historii miasta Jastrzębie-Zdrój. Od wczesnych godzin rannych odbywały się pacyfikacje jastrzębskich kopalń. O godzinie 11.00 czołgi, transportery opancerzone, armatki wodne oraz funkcjonariusze i żołnierze otoczyli kopalnię „Manifest Lipcowy”. ZOMO wrzuciły na teren kopalni pojemniki z gazem i petardy, a czołgi taranowały bramę główną. W końcu oddziałom szturmowym udało się dostać do strajkujących górników.

 

O wydarzeniach sprzed 31 lat opowiedział nam ks. prałat Bernard Czernecki, organizator pomocy dla internowanych górników w latach 80-tych. > Brat strzelał do brata, a syn do ojca

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.