zamknij

Wiadomości

Złamana rączka, nic nie szkodzi. Dlaczego rodzice tracą dzieci?

2020-03-05, Autor: Aleksandra Bienias

Pamiętacie niedawny przypadek niemowlęcia w Jastrzębiu leżącego wśród karaluchów, nad którym opiekę sprawowała pijana matka? Pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej apelują do wszystkich o czujność i reagowanie, gdy najmłodszym dzieje się krzywda. 

Reklama

Luka w reagowaniu dotyka bezbronnych

Dzieciom poza system szkolnym i przedszkolnym nikt bowiem nie pomoże, jeśli nie będzie reagować rodzina i sąsiedzi. 

Luka w reagowaniu dotyczy przede wszystkim najmniejszych dzieci w przedziale wiekowym 0 - 3, które funkcjonują poza systemem szkolnym i przedszkolnym. 

- To są dzieci, które nie weszły jeszcze w system edukacji, nie ma ich w przedszkolach. Jeśli to sąsiedzi nie zgłoszą nam, że dzieje się coś niepokojącego, bądź nie zrobi tego lekarz - jesteśmy bezradni. To właśnie o tych dzieciach słyszymy w telewizji - połamane rączki, obrażenia wewnętrzne, czasami śmierć - mówi dyrektor Ośrodka Pomocy Społecznej w Jastrzębiu - Zdroju.

Procedura odebrania dziecka w w trybie art. 12a Ustawy o Przeciwdziałaniu Przemocy w Rodzinie oznacza, że zdrowie i życie dziecka jest bezpośrednio zagrożone. Na miejscu pojawiają się służby medyczne, policja i pracownicy socjalni. Wspólnie podejmują decyzję o przekazaniu dziecka pod opiekę kogoś z rodziny bądź o jego przekazaniu odpowiednim służbom. W Jastrzębiu - Zdroju rocznie zdarzają się 2- 3 przypadki wdrożenia tej procedury. Ten opisany tu był jednym z nich >>Dziecko żyło z pijaną rodziną wśród karaluchów. Trafiło do Pogotowia Opiekuńczego<<

Dlaczego rodzice tracą dzieci?

- To przede wszystkim problem uzależnień od alkoholu i środków odurzających,  następnie bezradność w sprawach opiekuńczo – wychowawczych. Zdarza się również, że jest to  przemoc rozumiana już dziś bardzo szeroko: fizyczna, psychiczna, ekonomiczna, seksualna - wymienia Klaudia Nietrzebka.

W roku 2019 w Ośrodek Pomocy Społecznej udokumentował stosowanie przemocy przez najbliższych wobec 104 dzieci. W tym samym roku w Jastrzębiu - Zdroju założono 317 Niebieskich Kart, które potwierdzają występowanie przemocy w rodzinie. 305 z nich zostało założonych przez policję, ale uwaga służba zdrowia założyła tylko jedną Niebieską Kartę, choć w zasadzie jest główną instytucją, na którą mogą liczyć tak małe dzieci, funkcjonujące poza systemem szkolnym i przedszklonym. 

Spokojny sen

- Chciałabym życzyć wszystkim moim pracownikom, by mogli zasypiać z przekonaniem, że zrobili dla tych dzieci wszystko co możliwe - mówi dyrektor OPS-u w Jastrzębiu.

Każdorazowo powinniśmy reagować jeśli widzimy, że dziecku może dziać się krzywda. Ludzie boją się podejmować działania, bo nie wiedzą czy to czego są świadkami to już przemoc, czy jeszcze nie. Boją się odpowiedzialności, stygmatu konfidenta, nietrafności oceny sytuacji.

- Mam nadzieję, że nasi mieszkańcy nie będą się bali reagować. Nikt nie oczekuje od nich oceny sytuacji - to już nasza rola. Informacja w tym wypadku może uratować zdrowie i życie dziecka - podkreśla Roksana Cochur - Kierownik Działu Pomocy Środowiskowej w Ośrodku Pomocy Społecznej.

Najważniejsze jest by podać w takiej informacji adres, pod którym może dochodzić do niepokojących zdarzeń. Informacja może zostać przekazana telefonicznie, mailowo, listownie - jakkolwiek byleby skutecznie.

Za przemoc wobec dzieci odpowiedzialni jesteśmy my wszyscy: sąsiedzi, którzy nie chcą widzieć i słyszeć, nauczyciele, którzy wolą nie widzieć, przechodnie milcząco odwracający głowy. Tylko nie karaluchy.

 

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuJastrzebie.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuJastrzebie.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy weźmiesz udział w wyborach 10 maja?




Oddanych głosów: 650