zamknij

Wywiady

Jastrzębianie potrzebują nieco innej sztuki

Mam nadzieję, że Jastrzębie otworzy się na tego rodzaju sztukę, bo społeczeństwo tego potrzebuje. Jako miasto mamy ogromny potencjał, dlatego uważam., że trzeba pobudzić i uaktywnić ludzi.

- mówi Przemysław Strączek, muzyk, inicjator i współorganizator International Jazz Days - JAZZtrzębie 2016.

Skąd wziął się pomysł na International Jazz Days - JAZZtrzębie 2016?

 

Przemysław Strączek: Od 5 lat,30 kwietnia jest ogłoszony Międzynarodowym Dniem Jazzu i od kilku lat chciałem promować muzykę jazzową w naszym mieście. Druga edycja odbyła się w zeszłym roku – była to jednodniowa edycja koncertowa. W tym roku udało nam się rozszerzyć program o dziewięć wydarzeń. Głównym organizatorem jest Fundacja Harmonicznego Chaosu, a całe przedsięwzięcie udało się zorganizować, bo dostaliśmy środki finansowe od urzędu miasta. Wydaje mi się, że to jedno z nielicznych wydarzeń w mieście Jastrzębie-Zdrój, w które angażują się wszystkie instytucje publiczne.

 

Jaka jest idea festiwalu?

 

Przemysław Strączek: Zależało nam na tym,by promować artystów z tego miasta i nieco wyższą sztukę. Chcieliśmy zapraszać osoby znane nie tylko w polskim środowisku muzycznym, ale także za granicą. Podczas tegorocznej edycji udało nam się to zrobić. Przyjadą goście z Singapuru, Chin, Meksyku, Hiszpanii oraz z Polski. Mamy dzień jastrzębski i chcielibyśmy, żeby stało się to tradycją. Tym dniem jest 28 kwietnia. Wtedy wystąpi Martyna Kowalczyk – wokalistka, która w młodym wieku rozpoczęła swoją karierę muzyczną, uczestniczyła w programach telewizyjnych, od dziecka wygrywała różne festiwale. Obecnie śpiewa jazz i ma swoje autorskie piosenki. Cieszę się, że wystąpi tego dnia z pianistą Tomaszem Palą pochodzącym z Kończyc Wielkich, który współpracuje z Ireneuszem Dudkiem. W drugiej części koncertu wystąpię ja z muzykami z Azji. Podczas tego koncertu będę promował niedawno nagraną płytę pt. Trzy Kontynenty. Album powstał w Singapurze i jest połączeniem muzyki etnicznej z jazzową. 27 kwietnia odbędzie się prezentacja instrumentów z Dalekiego Wschodu. Do tego wykład o muzyce jazzowej, nauka tańca pod Galerią Jastrzębie, a później koncert zespołu z Rybnika. Na zakończenie – 30 kwietnia koncert finałowy. A później jam session w Dąbrówce, gdzie spotkają się wszyscy muzycy z regionu. Wtedy będziemy razem grać, integrować się i podsumujemy cały festiwal.

 

Czy Jastrzębie-Zdrój jest gotowe na takie wydarzenie?

 

Mam nadzieję, że Jastrzębie otworzy się na tego rodzaju sztukę, bo społeczeństwo tego potrzebuje. Jako miasto mamy ogromny potencjał, dlatego uważam., że trzeba pobudzić i uaktywnić ludzi. Festiwal może być fajnym motorem i sprawić, że w przyszłości pójdziemy w jakimś fajnym kierunku.

 

Czy muzyka jazzowa w Jastrzębiu, to tylko Przemysław Strączek?

 

Nie. Z Jastrzębia wywodzi się kilku naprawdę dobrych muzyków jazzowych, ale oczywiście zawsze można powiedzieć, że jest ich mało. Te osoby wyjechały z Jastrzębia, ale czasami z nami współpracują. Mam na myśli m.in. Jakuba Moronia, Marcina Bożka – wspaniałego basistę, który wyjechał w stronę Trójmiasta. Przez 10 lat pracował w teatrze muzycznym, a teraz ma swój projekt. Mam nadzieję, że przyjedzie do Jastrzębia, bo takie plany są. Z jastrzębian zajmujących się zawodowo muzyką jazzową na miejscu zostałem chyba tylko ja. Ale nic straconego. Jest mnóstwo osób, które teraz się uczą, więc za 5 lat zawodowych muzyków będzie znacznie więcej.

 

Czy młodzi muzycy jazzowi mają szansę na rozwój w Jastrzębiu?

 

Myślę, że to się zmienia. Gdy ja zaczynałem, to pamiętam, że bardzo dużo działo się w Cieszynie, gdzie były kluby jazzowe. Można tam było spotkać ludzi interesujących się tym samym, co my. Po jakimś czasie to się skończyło. Teraz, gdy jest festiwal, to interesuje się nim przede wszystkim środowisko oraz pasjonaci. Bo kiedy mają się spotkać, jak nie przy okazji takiego festiwalu czy wernisażu? To są chwile, które mogą dać możliwość rozwoju. Na jam session często jest tak, że pojawiają się osoby zupełnie nieznane. Ale potrafią tak grać, że bez problemu przebijają się przez resztę muzyków. Dzięki temu zostają zapamiętane, a pozostali muzycy chcą z nim współpracować i zapraszają do swoich projektów. Właśnie o to chodzi.

 

Czy jest szansa na to, że impreza w takiej formie będzie kontynuowana?

 

Wszystko ku temu idzie. Ciesze się, ze otwarły się wrota ku temu, by zaprezentować muzykę jazzową szerszemu gronu. Ma to na celu integrację ludzi kultury, lokalnego społeczeństwa. Może się okazać, że jest to niezwykle potrzebne.

 

Rozmowa zarejestrowana podczas konferencji prasowej przed International Jazz Days - JAZZtrzębie 2016

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuJastrzebie.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuJastrzebie.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy weźmiesz udział w Dniach Miasta? (14-15.06)?




Oddanych głosów: 25