zamknij

Wywiady

Jesteśmy zagrożeniem dla wszystkich nieuczciwych ludzi

- Jesteśmy zagrożeniem dla wszystkich ludzi, którzy są nieczyści, nieuczciwymi i z nimi będziemy podejmowali walkę. Władza składa się z trzech filarów i w każdym z nich możemy znaleźć naszych zaprzysięgłych przyjaciół i wrogów. Po to zostaliśmy powołani i po to się zjednoczyliśmy.

- mówią członkowie zarządu Stowarzyszenia Osób Pokrzywdzonych Działalnością Radnego AM.

Od kiedy formalnie istnieje Stowarzyszenie Osób Pokrzywdzonych Działalnością Radnego AM?

Janusz Tarasiewicz (prezes): Po wielu miesiącach, 14 czerwca udało się zarejestrować stowarzyszenie. Powodem naszego zorganizowania się było przekonanie o istnieniu wielu nieprawidłowości. Wiemy też, że w pojedynkę ciężko się działa, dlatego zorganizowaliśmy się, gdyż w grupie jest większy rozsądek, rozwaga, więcej mądrości w działaniu. Chcemy, by obietnice wyborcze w końcu były realizowane. Zamierzamy pomagać ludziom słabszym. Stowarzyszenie powstało m.in. po to, by pomagać osobom pokrzywdzonym przez osoby publiczne – w tym radnych oraz instytucje państwowe. Na pewno będziemy organizować pomoc doradczą, starać się nagłaśniać sprawy, będziemy dążyli do tego, by szkody wyrządzone przez osoby publiczne były naprawione.

Dlaczego stowarzyszenie ma w nazwie inicjały AM?

Dariusz Janicki (wiceprezes): Inicjały AM, to być może anonim. Zaczyna się na A i kończy na M. Jeśli ktoś czuje się urażony nazwą to znaczy, że być może ma coś brudnego za paznokciami. My traktujemy każdego anonimowo. Jeśli każdy będzie chciał podjąć z nami walkę na niwie naszych celów i naszych zasad, będzie dla nas AM. Jeżeli AM czuje się pokrzywdzony, to niech sobie wspomni, że anonim dotyczy każdego z nich. Jeśli ktoś straszy nas rozprawami sądowymi zanim zarejestrowano stowarzyszenie to znaczy, że jesteśmy dla niego zagrożeniem. Jesteśmy zagrożeniem dla wszystkich ludzi, którzy są nieczyści, nieuczciwymi i z nimi będziemy podejmowali walkę. Władza składa się z trzech filarów i w każdym z nich możemy znaleźć naszych zaprzysięgłych przyjaciół i wrogów. Po to zostaliśmy powołani i po to się zjednoczyliśmy.

Co was połączyło, a co dzieli?

Jan Wyrwa: Ludzie zrzeszeni w tym stowarzyszeniu mają różne poglądy polityczne, ale przynależność partyjna jest nieistotna. Wszelkie legitymacje zostawiamy przed wejściem do pomieszczenia, w którym się spotykamy. Nas interesują ludzkie sprawy, a nie polityczne. Będziemy napiętnować ludzi władzy, którzy wykorzystują swoje funkcje do rzeczy niezwiązanych z tym, do czego zostali powołani. Czystość pełnienia funkcji jest dla nas priorytetem.

J. Tarasiewicz: Chcemy podziękować radnemu Andrzejowi Matusiakowi, który już w listopadzie zareklamował nas mówiąc, że jeśli powołamy stowarzyszenie do zaciągnie nas do sądu. Jest pierwszą osobą, która wskazała, jak ważne jest, by bacznie przyglądać się działaniom osób publicznych.

Czym będziecie się zajmowali?

D. Janicki: Mamy sprecyzowane poglądy dotyczące tego, co chcemy robić i jak. Naszą pierwszą i naczelną zasadą będzie zadawanie bardzo trudnych pytań. Powinny one sprowokować tych, do kogo je kierujemy do dawania odpowiedzi. Jeśli takich odpowiedzi nie usłyszymy, to będzie znaczyć, że trafiliśmy z pytaniem dobrze i szczegółowo się nim zajmiemy. W związku z tym zadam pierwsze pytanie: Czy moralnym jest korzystanie przez lokalnych baronów partyjnych ze środków firm wygrywających przetargi w naszym mieście, a które to firmy reklamują się w prasie partyjnej i zapewne czynią to nie nieodpłatnie i nie bezinteresownie? Według mnie to niemoralne i niezgodne z prawem, żeby partie żerowały na firmach, które wygrywają przetargi w mieście. Według nas tym powinny zająć się odpowiednie organy ścigania. Jeśli oni tego nie widzą, to jest źle i my się tym zajmiemy. Kolejne pytanie to historia związana z bezpłatną komunikacją w naszym mieście. Według nas to nie była czcza obietnica wyborcza, ale podstawą do jej spełnienia jest wystąpienie z MZK. Najpierw wystąpiliśmy z MZK, a później ponownie wstąpiliśmy. Kto ma w tym interes? Czyżby jakaś partia czy układ? Tak mi się wydaje, bo ponowne przystąpienie zamyka drogę do bezpłatnej komunikacji.

Czy wasze pytania chcecie zadawać konkretnym osobom?

D. Janicki: W tym przypadku zasada jest bardzo prosta – uderz w stół, a nożyce się odezwą. Od odpowiadania na pytania mamy panią prezydent i cały sztab ludzi. Na pewno będziemy posługiwali się słowem pisanym. Planujemy również wydawanie biuletynu z okazji pewnych działań, które będziemy podejmowali. Tam też będziemy zadawali pytania imiennie. Wyborcy w kampanii są totalnie oszukani. Niech mi ktoś powie, który postulat został zrealizowany przez radnych? Żaden. Zwykłe mięso wyborcze dla ogłupienia ludzi. Kiedyś wybierzcie normalnych, a nie tych, którzy tylko dużo mówią.

Będziecie działać również we własnym interesie?

D. Janicki: My też jesteśmy pokrzywdzeni. Tylko naszej krzywdy nie stawiamy na pierwszym miejscu. Stawiamy mieszkańców naszego miasta, którzy są skrzywdzeni. Na naszym celowniku będzie każdy, kto zechce pokrzywdzić inne osoby. Ale nie przyjmujemy donosów, pomówień. Będziemy rozmawiali tylko z tymi, którzy przyjdą z konkretnymi sprawami. Nie mamy zamiaru wystawiać się na śmieszność. Każdą sprawę najpierw zgłębimy, a dopiero później z nią wyjdziemy.

Jakie problemy mają mieszkańcy, którzy już się do was zgłaszają?

J. Tarasiewicz: Mamy mnóstwo pisemnych zgłoszeń od mieszkańców z różnymi tematami. Nie mogliśmy ich poruszyć wcześniej, bo nie mieliśmy zarejestrowanego stowarzyszenia. Sprawy dotyczą bardzo szeroko pojętej problematyki społecznej. Będziemy sygnalizować problemy, które są uciążliwe dla mieszkańców np. utrudniania działalności gospodarczej, wywłaszczania z majątku, tego jak firma zewnętrzna idealnie pasuje do przetargu na komunikację miejską.

Czy zakładacie startowanie do rady miasta w kolejnych wyborach?

J. Tarasiewicz: Takie pytania zawsze się rodzą, gdy na scenie pojawia się nowa inicjatywa. Na pewno nie powstaliśmy po to, by iść pod tym kątem, ale nie możemy tego wykluczyć.

Rozmowa zrejestrowana podczas konferencji prasowej Stowarzyszenia Osób Pokrzywdzonych Działalnością Radnego AM.

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuJastrzebie.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuJastrzebie.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy weźmiesz udział w Dniach Miasta? (14-15.06)?




Oddanych głosów: 25