zamknij

Wywiady

Priorytetem są dla nas inwestycje realizowane ze środków unijnych

- Każdy program wyborczy dopasowujemy do Wieloletniego Programu Inwestycyjnego, czyli realnego dokumentu, uchwalonego przez radnych. A później zderzamy się z rzeczywistością. Bywa, że zmieniają się przepisy albo pojawia się możliwość pozyskania środków zewnętrznych i dzięki temu możemy zrobić coś, czego wcześniej nie planowaliśmy. Gospodarność wymaga od nas zrealizowania tych zadań w pierwszej kolejności

- mówi Marian Janecki, Prezydent Miasta Jastrzębie-Zdrój.

Redakcja: Przez cztery lata był Pan zastępcą prezydenta Miasta Jastrzębie-Zdrój, a od dwunastu jest Pan prezydentem. To spory kawał czasu. Czy po tylu latach pracy na jednym stanowisku ciągle czuje Pan ten sam zapał, co na początku?

 

Marian Janecki: Samorząd jest bardzo ciekawym miejscem do pracy, bo rozwiązuje się tu wiele problemów. Absolutnie nie może być mowy o żadnej monotonii, bo trzeba wykonać zadania praktycznie z każdej dziedziny. Przychodząc do pracy i mając zaplanowany dzień, nigdy nie zdarza się tak, że robię tylko to, co było zapisane w kalendarzu. Mogę spokojnie powiedzieć, że ta praca to moja pasja, bo uwielbiam rozwiązywać te wszystkie problemy. Wiem też, że zarządzanie miastem to nie tylko kierowanie urzędem i jednostkami, ale także spotkania z ciekawymi ludźmi. Dziś do wielu spraw podchodzę racjonalnie i na pewno mam większe doświadczenie niż na początku.

 

Przed objęciem prezydenckiego fotela był Pan pedagogiem – nauczycielem historii. Czy nie brakuje Panu tego zajęcia?

 

Nie, ponieważ zdarza się, że obecnie też prowadzę wykłady. Jestem zapraszany na spotkania z młodzieżą, ze słuchaczami Uniwersytetu Trzeciego Wieku, Wszechnicy Edukacyjnej Technicznego Uniwersytetu Otwartego czy studentami AGH. Opowiadam im o samorządzie, ale nie tylko. Niedawno miałem wykład nt. „Ukraina między Rosją a Zachodem”. Przyszło wiele osób, by posłuchać o tym, że to co obecnie dzieje się na Ukrainie nie jest spowodowane wydarzeniami z ostatnich lat, ale sięga znacznie dalej. Jednak to temat na zupełnie inną rozmowę. Nigdy nie porzuciłem zainteresowania historią i ciągle się nią pasjonuję. W wolnych chwilach chętnie sięgam do książek o tematyce historycznej.

 

Wróćmy do spraw Jastrzębia. Priorytetami Pana obecnej kadencji było dokończenie budowy DGP, hali widowiskowo-sportowej, rewitalizacja Parku Zdrojowego, budowa szerokopasmowego Internetu, modernizacja obiektów szkolnych, budowa boisk. Te zadania udało się zrealizować, ale pozostały też takie, które przesunięto na kolejne lata. Dlaczego ciągle nie udało się wyremontować zabytkowego budynku Łazienek III?

 

Kilka lat temu zawarliśmy umowę z projektantem, który się z niej nie wywiązał. Nie wykonał projektu przyłączy energetycznych. Sprawa miała swój finał w sądzie, gdzie przyznano nam rację. Ale to wszystko trwało około 3 lat, a projekt trzeba wykonać na nowo, co obecnie robimy. Środki zarezerwowane wcześniej na ten cel postanowiliśmy przeznaczyć na coś innego, czego nie planowaliśmy. Inhalatorium solankowe już powstaje w Parku Zdrojowym. A modernizacja budynku Łazienek i przeniesienie tam Urzędu Stanu Cywilnego, to będzie zadanie do zrealizowania w nadchodzącej kadencji. Teraz to jedyny zabytkowy obiekt w parku, który wymaga modernizacji.

 

Innym przykładem takiej niezrealizowanej inwestycji może być rynek w Zdroju. Dlaczego ciągle Jastrzębie-Zdrój jest chyba jedynym większym miastem, które nie ma rynku?

 

Rzeczywiście pod tym względem Jastrzębie jest specyficznym miastem, bo chyba wszystkie inne budowane były i powstawały właśnie od rynku. Rynku, takiego jak w Wodzisławiu czy Rybniku nie wybudujemy, ale chcemy żeby powstał tzw. mały rynek w Zdroju. Przez lata JTBS „Daszek” otrzymywało środki z Banku Gospodarstwa Krajowego, dzięki czemu mogło budować bloki wielorodzinne, mieszkalno-usługowe. Niestety fundusz zlikwidowano, a my stanęliśmy przed problemem, co dalej robić. Obecnie TBS prowadzi daleko zaawansowane rozmowy z jednym z deweloperów. Na mocy porozumienia wspólnie wybudują kolejny obiekt w Zdroju, a za tym pójdzie budowa tzw. rynku. My ze swojej strony przebudujemy ul. Witczaka. Myślę, że prace ruszą w przyszłym roku, ale to nie wszystko co chcielibyśmy zrobić w Zdroju. W parku przy ul. Żeromskiego została wybudowana nowa ścieżka rowerowa wraz z miejscami postojowymi dla rowerów oraz małą infrastrukturą służącą aktywnym formom turystyki. Mamy też wykonaną koncepcję zagospodarowania terenu za AGH.

 

Kolejnym przykładem jest Ośrodek Wypoczynku Niedzielnego.

 

Każdy program wyborczy dopasowujemy do Wieloletniego Programu Inwestycyjnego, czyli realnego dokumentu, uchwalonego przez radnych. A później zderzamy się z rzeczywistością. Bywa, że zmieniają się przepisy albo pojawia się możliwość pozyskania środków zewnętrznych i dzięki temu możemy zrobić coś, czego wcześniej nie planowaliśmy. Podobnie jest w przypadku OWN-u. Oczywiście moglibyśmy zmodernizować ten teren z własnych środków, ale skoro jest szansa otrzymania pieniędzy unijnych, to trzeba to wykorzystać.

 

Rozmawiając z mieszkańcami odnoszę takie wrażenie, że oni już nie wierzą w modernizację OWN-u. Uważają, że to chwytliwy temat wyłącznie przed wyborami, a później wszyscy zapominają.

 

OWN jest przedstawiany jako najważniejsza inwestycja w mieście. Jednak wydaje mi się, że osoby, które nie mieszkają w bliskim sąsiedztwie tego terenu woleliby, żeby było zrobione coś innego. Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że dziś tamten teren nie będzie wyglądał tak, jak w latach 70-tych i nie będzie stanowił takiej samej atrakcji. Po prostu dziś prawie każdy ma samochód i w ciepłe dni woli pojechać w góry, czy na kąpielisko. Ja w tej kampanii na pewno nie chcę mówić o OWN-ie, tylko po prostu, kiedy będą pieniądze, przystąpimy do realizacji inwestycji. Tak jak wspominałem, możemy dostać na to zadanie środki unijne i niegospodarnością byłoby z nich nie skorzystać.

 

Miasto ma kilka terenów inwestycyjnych, na które ciągle nie ma chętnych. Z czego to wynika?

 

Współpracujemy z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną i ciągle próbujemy je sprzedać. Jednak należy pamiętać o tym, że są to tereny pogórnicze, więc zainteresowanie nimi inwestorów jest znacznie mniejsze. Na rewitalizowanym terenie byłej kopalni Moszczenica sprzedażą zajęła się Jastrzębska Strefa Aktywności Gospodarczej. Powstały tam nowe zakłady, a pracę znalazło około 600 osób. Natomiast co do pozostałych terenów, to ciągle je uzbrajamy. Na budowę dróg dojazdowych przeznaczyliśmy już kilkadziesiąt milionów złotych. Na szczęście udało nam się pozyskać sporo środków unijnych. Mamy jeszcze zagwarantowane 8 mln złotych na budowę ostatniej drogi od ronda do ul. Kasztanowej.

 

Czy miasto posiada w swoich zasobach atrakcyjne grunty, które można wnieść do oferty KSEE?

 

Jastrzębska Spółka Węglowa podpisała porozumienie z KSSE, na mocy którego włączy tereny na Moszczenicy, zbędne z punktu widzenia działalności górniczej. Możemy również wnioskować o kilkanaście terenów Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa, które znajdują się przy DGP niedaleko składowiska odpadów.

 

Przy Drodze Głównej Południowej jest wiele niezagospodarowanych terenów. Czy na nich również mogą powstać zakłady przemysłowe?

 

W planie zagospodarowania przestrzennego uzgodniliśmy wokół tej drogi wiele terenów przemysłowych i usługowych, więc inwestycja powinna ożywić obszar pod kątem gospodarczym. Jednak trzeba pamiętać, że te działki mają różnych właścicieli.

 

Jakie zadania i inwestycje chciałby Pan zrealizować w kolejnej kadencji?

 

Do Wspólnego Sekretariatu Technicznego w Olomuńcu został złożony wniosek projektowy dla projektu pod nazwą Poprawa dostępności komunikacyjnej pogranicza polsko-czeskiego w obrębie gmin Godów, Jastrzębie-Zdrój, Zebrzydowice, Karvina i Petrovice u Karviné. W jego ramach miasto Jastrzębie-Zdrój zgłosiło do realizacji inwestycję polegającą na przebudowie ul. Wyzwolenia od skrzyżowania z ul. Ranoszka, do skrzyżowania z ul. Cieszyńską. Ta ulica jest traktowana jako południowa obwodnica miasta. Realizacja inwestycji planowana jest w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Republika Czeska – Rzeczpospolita Polska 2014-2020.

Na pewno prowadzona też będzie termomodernizacja obiektów komunalnych i budynków oświatowych, rozbudowa monitoringu na bazie miejskiego Internetu szerokopasmowego i kontynuowana budowa boisk szkolnych.

 

Dziękuję za rozmowę

 

Rozmawiała Patrycja Wróblewska-Wojda

 

Marian Janecki, (ur. 31 lipca 1963) od urodzenia mieszka w Jastrzębiu-Zdroju, żonaty, dwójka dzieci. Ukończył studia na Uniwersytecie Jagiellońskim z tytułem magistra historii. Od 1988 do 1998 był nauczycielem historii w Zespole Szkół Górniczo-Elektrycznych w Jastrzębiu-Zdroju. W roku 1998 uzyskał mandat radnego i został powołany na stanowisko wiceprezydenta miasta Jastrzębia-Zdrój. W kadencji 1998-2002 pełnił bezpośredni nadzór nad wydziałami: zdrowia, edukacji, ochrony środowiska. Od 2002 roku pełni urząd Prezydenta Miasta Jastrzębie-Zdrój. W nadchodzących wyborach samorządowych ubiega się o kolejną kadencję. 

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (7):
  • ~xXXx 2014-10-20 16:03:55

    Czy rządził dobrze, czy źle? Nie wiem.
    Wiem tylko to, że w sprawach związanych z miastem, zlecenia dostają w większości ludzie ze Wspólnoty Samorządowej, albo z nią związani, i nie pisze tylko o filmie promującym miasto, bo tak wypadło, że to najabardziej medialny przykład. Mówie o programach artystycznych imprez miejskich, o zleceniach transportowych dla naszego miasta, zakupach IT, itd. itd.
    Wiem jedno, na tego Pana już nigdy nie zagłosuje, a tego że głosowałem 4 lata temu wstydzę się mocno.

    14 0
  • ~joseph 2014-10-21 22:13:18

    A ja zagłosuję na Pana Mariana. Jedyny kandydat, który ma wizję tego miasta. Realnie ocenia co może zrobić i nie rzuca populistycznych obietnic. Trzymam za Pana kciuki!

    0 9
  • ~xXXx 2014-10-22 10:38:32

    dp joseph...

    Jak pisałem, może i masz rację. Może ma wizję, nie wiem. Nie interesuje sie tym. Oceniam tego Pana przez pryzmat moich kontaktów z cayłm tym układem towarzysko politycznym. Oceniam tego Pana, jego zastępce który mimo zakazu pali w gabinecie że aż żółto tam jest, lokalnego posła któy nosi Jarosława K. w sercu i jego kolegi w okularach, i kilka jeszcze osób. Kazik Staszewski śpiewał: "Biurokracja od czasów upadku komuny rozrosła się trzykrotnie
    z tą różnicą, że zamiast jednej stanowiska obsadzają cztery partie
    robiące zasadniczo to samo w ramach jednego modelu
    tak władza, korupcja i kłamstwa prowadzą najlepiej do celu
    a różnica, że jedni mówią, że PRL była cool - a drudzy mówią, że nie
    i że jedni mówią, że pewno Boga nie ma - a drudzy mówią, że jest
    ale zasadniczo to jest jedna formacja nad wyraz pasożytnicza
    takie dwie strony jednej chorągiewki tak tutaj zazwyczaj naliczam.
    Tyle w temacie;)

    6 0
  • ~joseph 2014-10-22 14:02:42

    xXXx to jaką w takim razie masz alternatywę? Bo ja póki co nie widzę żadnej. Ale prawda jest taka, że każdy prezydent będzie miał swoich ludzi i jedne układy zostaną zastąpione innymi.

    0 3
  • ~xXXx 2014-10-22 20:42:06

    do joseph.

    Zacytuję znowu Kazika:
    "...Polityka to tarzanie się w błocie i KAŻDY się musi ubrudzić..."

    Czy jest alternatywa? Jeśli brać pod uwagę TYLKO układy w loklanym światku politycznym, to Żmudziński wydaję się najrozsądniejszą opcją, ale jak mówie, biorąc pod uwagę ten jeden "parametr".

    4 0
  • ~xXXx 2014-10-22 20:43:22

    Ciekawostka,
    Nawet na zdjęciu ilustrującym konwencje wspólnoty wspólnoty mamy układzik;);) towarzysko-biznesowy;)

    7 0
  • ~xXXx 2014-10-24 16:35:58

    Do row11

    Przecież po dość krótkim czasie pracy pod KWK górnicy zarabiają po 6-7 k na miesiąc?
    Doliczcie proszę Wasze przywileje i tyle Wam wyjdzie.

    0 2

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuJastrzebie.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuJastrzebie.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy zrobisz zakupy na Jarmarku Świątecznym? :




Oddanych głosów: 296