zamknij

Wiadomości

Czy Jastrzębie dba o drogi? Nasi czytelnicy wątpią

2017-06-21, Autor: Tomasz Raudner

Serię niepochlebnych komentarzy mieszkańców na naszym Facebooku wywołała informacja o wyremontowaniu fragmentu ul. Wyzwolenia, chodników przy ul.: Bogoczowiec, Ruchu Oporu i Wrzosowej oraz parkingu przy ul. Wrocławskiej. 

Reklama

Komentarze przytaczamy poniżej. A dodajmy, że sami też widzimy, iż sporo ulic jest w kiepskim stanie, np. Połomska, Zdrojowa, Pszczyńska, Armii Krajowej, Świerklańska. Sporo łat zobaczymy też na Alei Piłsudskiego.

Dlaczego tak się dzieje? Czy miasto ma plan remontów, a nawet przebudowy dróg? Rozmawialiśmy na ten temat z Marią Pilarską, naczelnik Wydziału Infrastruktury Komunalnej i Inwestycji UM Jastrzębie-Zdrój.

 

 

 

Zależy, na co są pieniądze

Odpowiedź sprowadza się w zasadzie do jednego stwierdzenia: inwestujemy w to, na co można zdobyć pieniądze. Na drogi Unia daje zbyt mało pieniędzy w stosunku do potrzeb. Miasto starało się np. o 10 mln zł na przebudowę ulicy Wyzwolenia od ul. Cieszyńskiej do Chlebowej, jednak wniosek przepadł. Cała inwestycja, wraz z przebudową wiaduktu oszacowana jest na 25 mln zł.

Pieniądze są np. na termomodernizacje szkół. Dlatego Jastrzębie remontuje szkoły. Co nie znaczy, że miasto nie inwestuje w drogi. Maria Pilarska przypomina, że całą minioną kadencję miasto budowało Drogę Główną Południową. A przygotowania do tej inwestycji trwały od 1998 r. Ukończona w 2014 r. DGP kosztowała 220 mln zł. Jastrzębie włożyło do tej puli 44 mln zł. Miasto szukało też pieniądze na inne zadania. I tak udało się zdobyć środki na drogi na byłej Moszczenicy, podobnie ulica Komuny Paryskiej. W nowym budżecie unijnym jest niewiele pieniędzy na inwestycje drogowe w stosunku do potrzeb. I dla państwa priorytetem są drogi ekspresowe i autostrady.

Projekty na przyszłość

Nie oznacza to jednak, że miasto rezygnuje ze starań o pieniądze. Przygotowywane są dokumentacje projektowe pod remonty czy przebudowy m.in. ul. Okrzei przy cmentarzu, Kazimierza Wielkiego w związku z przebudową OWN, skrzyżowanie ul. Powstańców z 3 Maja, Wolności, Świerklańskiej. Teraz przygotowywany jest przetarg na projekt budowy ul. Nowopochwacie, łączącej DGP z ul. Północną. Projektowana będzie przebudowa ul. Granicznej.

To wszystko są projekty, dobrze, że miasto je szykuje, by w razie zdobycia pieniędzy móc przystąpić do budowy. Wiadomo nie od dziś, że projektowanie jest bardziej czasochłonne i skomplikowane, niż sama realizacja. W Jastrzębiu jest jednak problem skali. Na około 400 km dróg remontu czy przebudowy wymaga 200 km!

Fatalnie w sołectwach

Największą bolączkę stanowią drogi w sołectwach. Budowane były na kiepskich podkładach, lub, wręcz bez podkładu, niejednokrotnie na gruntach prywatnych. Wymiana asfaltu mija się tam z celem. Zdaniem naczelnik po dwóch latach od wylania asfaltu dywanik zacznie pękać, wybrzuszać się.

Podobnie rzecz się ma z drogami w centrum miasta, czego dowodem jest przebudowywana ulica Mazowiecka. Budowlańcy po zerwaniu starego asfaltu trafili na humus, korzenie drzew. Każdy budowlaniec wie, że na humusie, czyli ziemi uprawnej nie wolno budować, bo to luźne, miękkie podłoże. - To powód, dla którego przebudowa Mazowieckiej tyle trwa. I dowód na to, jak Jastrzębie budowano w latach 60. - szybko i niechlujnie. Na dobrą sprawę wszystkie drogi z tamtych czasów, łącznie z Aleją, należałoby rozebrać i budować od nowa – mówi Maria Pilarska.

Wiadukty się sypią

Kolejnym wielkim problemem jest stan techniczny wiaduktów. Mówiąc kolokwialnie sypią się. Z jednej strony z powodu dobiegającej końca technologicznej żywotności, z drugiej – z powodu kiepskiej jakości wykonania. Ostatni przegląd techniczny wiaduktu na ul. Wyzwolenia wskazał, że za rok, być może za dwa lata konieczne będzie ograniczenie ruchu na nim, bądź zamknięcie. To samo dotyczy obiektów na ul. Ździebły, Alei Piłsudskiego.

Łatanie czy remont kapitalny

Od kilku lat miasto wydaje około dwóch mln zł rocznie na roboty cząstkowe, czyli np. łatanie dziur. - W poprzedniej kadencji zastanawialiśmy się, czy zamiast wydawać pieniądze na łatanie przeznaczyć je na wykonanie konkretnych dróg od podstaw. Nie zrobilibyśmy wiele dróg, więc powstało pytanie – to które robić? A trzeba pamiętać, że za wypadki spowodowane stanem dróg my odpowiadamy. Więc dalej przeznaczamy te dwa miliony rocznie na roboty cząstkowe. Mało tego, kiedy gdzieś pojawia się dziura, a opóźnimy się z remontem, to jest wielkie halo – mówi Maria Pilarska.

Jak u sąsiadów?

Kiedy popatrzymy jednak na Wodzisław Śląski czy Rybnik, zauważymy, że w tych miastach odchodzi się od typowego łatania. Wodzisław przyjął program rozwoju dróg miejskich i konsekwentnie go realizuje – tutaj szczegóły. W Rybniku również władze od kilku lat stosują filozofię prowadzenia konkretnych remontów w miejsce typowego uzupełniania ubytków w nawierzchni. Jastrzębie, podobnie jak Rybnik jest miastem na prawach powiatu, co oznacza, że jest zarządcą wszystkich dróg. Może więc swobodnie planować inwestycje bez oglądania się np. na Zarząd Dróg Wojewódzkich czy Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Jak to się więc dzieje, że drogi rybnickie są w lepszym stanie, niż jastrzębskie? Według naszej rozmówczyni Rybnik jest bogatszym miastem, tym samym może więcej środków przeznaczać na inwestycje. 

Jakie są wasze opinie na temat dróg w Jastrzębiu? Czekamy na komentarze

Co sądzisz o jakości dróg w Jastrzębiu-Zdroju?





Oddanych głosów: 525

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~czarli_cykor 2017-06-21 13:22:36

    Ech, całe to Jastrzębie na pastwisku zbudowane. Założę się, że blokowiska też na torfie stoją.

    0 1
  • ~szela 2017-06-21 14:49:58

    To wszystko przez kierowców. Jakby nie jeździli, drogi by sie nie psuły

    0 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.