zamknij

Sport i rekreacja

Jastrzębski Węgiel wygrywa po raz ósmy bez straty seta!

W meczu 14. kolejki PlusLigi Jastrzębski Węgiel pokonał beniaminka ligi LUK Lublin 3:0.

Reklama

Początek pierwszego meczu w Nowym Roku należał do jastrzębskiej drużyny. Od razu dali się poznać rywalom ze świetnej gry blokiem. Najpierw Tomasz Fornal zatrzymał Mateusza Jóźwika, a zaraz potem nasza potrójna „ściana” zastopowała Bartosza Filipiaka (3:1). Przy serwisie tego ostatniego rywale wyrównali stan seta po 4. Drużyna odpowiedziała tym samym, a w głównej roli wystąpił Jurij Gladyr (8:6).

Zaraz potem ponownie jastrzębianie uruchomili  blok (11:7). Po czasie wziętym przez szkoleniowca gości jego zespół zrobił przejście. Kolejne punktowe bloki (tym razem Jana Hadravy) zwiększyły zapas Węgla do sześciu „oczek” (14:8). Ozdobą kolejnej części seta był efektowny blok Benjamina Toniuttiego na Jóźwiku (19:12). Po stronie Jastrzębia błyszczał w ofensywie Hadrava (21:14). Setbole zapewnił ekipie Trevor Clevenot (24:15) i on też zakończył jednostronnego seta na korzyść (25:15).

Drugą partię znów rozpoczeli zawodnicy Jastrzębia od mocnego uderzenia w bloku (Łukasz Wiśniewski na Filipiaku). Potem jednak to rywale popracowali w tym elemencie i wyszli na prowadzenie (3:2). Wynik na korzyść JW odwrócił niezawodny Gladyr (5:4). Skuteczny blok Fornala zwiększył zapas punktowy do dwóch „oczek” (8:6). Znakomite przyjęcie przez Jakuba Popiwczaka potężnej zagrywki jego imiennika Wachnika w połączeniu ze skutecznością Wiśniewskiego poskutkowało rezultatem 11:8. Lublinianie powalczyli i doprowadzili do wyrównania po 12. Później jednak znów dał o sobie znać Hadrava. Najpierw pewnie zwieńczył atak, a następnie zaczął „bombardować” gości zagrywką.

Pole serwisowe opuścił przy stanie 16:12 dla JW. Na dystansie seta swoje szanse gry otrzymali Eemi Tervaportti i debiutujący w  barwach JW Węgier Arpad Baroti. Po autowym ataku Szymona Romacia, na tablicy pojawił się wynik 20:16 dla drużyny Węgla. Rywale znów mocniej nacisnęli, ale Jastrzębski Węgiel przetrzymał atak. Następnie asa serwisowego na stronę lublińskiego klubu posłał Wiśniewski (23:19). Piłki setowe zapewnił Gladyr, a partię tę zakończył błąd dotknięcia siatki po stronie gości (25:21).

Pierwszy fragment trzeciej partii miał wyrównany przebieg (4:4). Po stronie JW w ataku brylował Fornal (6:5). Przy serwisie i skuteczności ofensywnej Wachnika I Romacia  przeciwnicy Węgla zyskali prowadzenie (7:6, 9:8). Prowadzenie (10:9) dała JW kapitalna akcja, w której Fornal podbił w obronie wydawałoby się beznadzieją piłkę, Ben Toniutti pięknie rozegrał ją do Clevenota, a Francuz potężnym ciosem nie dał szans rywalom. Ilekroć odskakiwaliśmy lublinianom na punkt, ci w następnej akcji nas dochodzili. Tak stan rzeczy utrzymał się do wyniku (19:19). W tym momencie wreszcie zadziałał jastrzębski blok, co przełożyło się na rezultat 21:19. Po czasie wziętym przez trenera gości Romać przestrzelił w aut (22:19). Od stanu 23:20 lubelska drużyna raz jeszcze ruszyła na nasz zespół (23:22), ale ostatecznie górą w tym spotkaniu był zespół Jastrzębskiego Węgla, który zwyciężył 3:0.

Była to ósma z rządu wygrana Jastrzębskiego Węgla bez straty seta.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.