zamknij

Wiadomości

Ludzie z pasją: „Jastrzębskie wypady na dechy” to jego dzieło

2017-11-11, Autor: Patrycja Wróblewska-Wojda

Jeśli kochacie zimę i szaleństwo na stoku, koniecznie powinniście zapamiętać to nazwisko. Tomasz Czarnota jest organizatorem cyklu „Jastrzębskie wypady na dechy” – wyjazdów, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem narciarzy. Warto dodać, że kolejna edycja zbliża się wielkimi krokami.

Reklama

Ruszyły zapisy na kolejną edycję „Jastrzębskich wypadów na dechy”. W sezonie 2017/2018 odbędą się cztery turnusy:

11-14.01.2018 - Białka Tatrzańska - Jurgów - Bachledova Dolina (SK) + baseny termalne – 250 zł (przejazd autobusem i dojazdy na stoki, ubezpieczenie, 3 x nocleg, 3 x śniadanie, 3 x obiadokolacja)

20.01.2018 - NOWOŚĆ ! Szczyrk Mountain Resort! Nowe oblicze Szczyrku, nowa gondola, nowe kanapy, nowe trasy - 25 zł (przejazd autobusem + ubezpieczenie)

10.02.2018 - Jasna Chopok (SK) – 50 zł (przejazd autobusem + ubezpieczenie)

23-25.02.2018 - Białka Tatrzańska - Bachledova Dolina (SK) - 200 zł (przejazd autobusem i dojazdy na stoki, 2 x nocleg, 2 x śniadanie, 2 x obiadokolacja i ubezpieczenie).

Więcej informacji można uzyskać na profilu oraz pod numerem telefonu 694 732 855.

Za organizacją imprezy stoi Tomasz Czarnota oraz JKS Equi Verso.

Redakcja: Organizujesz różne wyjazdy, imprezy, rajdy itd. Od kiedy jesteś takim społecznikiem?

Tomasz Czarnota: Na początku 2011 roku zostałem wybrany do Zarządu osiedla Pionierów i  tam rozpoczęły się różne moje projekty oraz wspólne działania na skalę powiedzmy miejską. Poznałem innych działaczy, społeczników, organizatorów miejskich imprez  i udało się zrobić wspólnie kilka ciekawych wydarzeń. Wymyśliliśmy hasło "STOP NUDZIE" i  zapraszaliśmy do udziału w różnych akcjach. Zaczęło mnie cieszyć, że można robić coś dla innych i widzieć zadowolonych uczestników.

Skąd wziął się pomysł na cykl imprez „Jastrzębskie wypady na dechy”?

Chciałem zrobić coś, czego nie ma i nie było w naszym mieście. Mocno nagłośniona impreza zachęcająca do wspólnego uprawiania zimowego szaleństwa. Wspólne wyjazdy rodzinne i w grupach znajomych. Do tego konkurs fotograficzny i nagrody ufundowane przez lokalne podmioty, które w ten sposób mogą się promować. Udało się stworzyć zaplecze wspaniałych fundatorów i pakiety super nagród. Wspiera nas m.in. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, Szkoła Explozja Tańca, kilka fitness klubów i nie tylko.

Czy poszukiwanie fundatorów i sponsorów jest łatwe?

Nie.To bardzo „ciężka robota” ( śmiech ).  Ale jest wielu przedsiębiorców pozytywnych oraz sympatycznych przedstawicieli różnych jednostek, którzy zawsze coś nam dadzą. Do konkursu zimowego nie zbieramy żadnych pieniędzy, tylko vouchery, wejściówki, karnety. W tym roku udało się zebrać naprawdę pokaźną pulę nagród. W ten sposób reklamujemy ciekawe obiekty w okolicy, a nasi uczestnicy mogą później spróbować np. gry w squash-a czy udziału w zajęciach fitness.

Kto układa program imprezy i wybiera ośrodki narciarskie?

Na początku jeździliśmy tylko do Białki Tatrzańskiej, ale od kilku sezonów odwiedzamy Chopok na Słowacji i inne miejsca, które są stosunkowo blisko i mają ciekawą infrastrukturę. Cały program wypadów i wybór ośrodków układam sam. Staram się dobrać daty, żeby nie kolidowały z innymi, ciekawymi imprezami w tym samym czasie.

Czy poprzednie edycje cieszyły się sporym zainteresowaniem?

Odbyło się już ponad 20 wyjazdowych turnusów, a więc przewinęło się ponad 1000 osób z całego regionu i innych części Polski.

Czy na wypady jeździ ta sama grupa ludzi, czy raczej ekipa się wymienia?

Mamy ekipy stałe, które jadą z nami co roku i są też osoby, które jadą tylko raz. Na styczniowy turnus 4-dniowy mamy już prawie komplet, a w większości są to osoby, które były z nami już wiele razy.

Wolisz narty czy snowboard?

DESKA ! Oczywiście, że SNOWBOARD ! Od kiedy odkryłem dechę, zafiksowałem na punkcie jazdy. Sprzęt narciarski rozdałem już kilka lat temu, a deska to część mojego życia.

Kiedy zacząłeś jeździć na desce i jak często odwiedzasz stok?

Zaczęło się cztery sezony temu, pojechaliśmy z żoną na Sylwestra w okolice Tatr. Przez kilka intensywnych dni wraz z instruktorami próbowaliśmy swoich sił. Początek na desce jest trudniejszy niż na nartach, bynajmniej ja tak uważam. Bolało mnie dosłownie wszystko, ale później to już tylko sama radość. W tamtym pamiętnym sezonie prawie cały mój urlop zniknął w zimie, ale było warto. Jak tylko czas i możliwości pozwalają, jestem na stoku kilka razy w tygodniu. Najbardziej lubię świeży opad śniegu i poranne szusowanie w puchu, a jak są możliwości na free ride ( jazdy poza wyznaczonymi trasami) to już jest totalna bajka! Na Chopoku i w Bachledovej Dolinie są miejsca do jazdy poza trasą.

Czy swoją pasją starasz się zarazić innych?

Tak. Przekonałem już sporo osób do tego, żeby spróbowali jazdy na desce. Czasami kogoś biorę na warsztat i próbujemy się razem ślizgać. Pomagam stawiać pierwsze kroki, towarzyszę w pierwszych zjazdach i pomagam w utrzymaniu pozycji podstawowej - to fundament jazdy na desce. Chciałbym kiedyś zrobić uprawnienia i zostać instruktorem snowboardu. Zawsze powtarzam, że warto zaczynać naukę pod okiem instruktora, ale znam osoby, które nauczyły się same i naprawdę dobrze śmigają.

Nie tylko deska, ale także rower. Swego czasu organizowałeś  Jastrzębskie rajdy rowerowe. Nadal jeździsz na dwóch kółkach?

Ja ogólnie bardzo lubię góry. Beskidy i Tatry to mój świat. Mógłbym tam spędzać każdy urlop i nigdy mi się to nie znudzi. Piesze wędrówki po górach, jazda na desce i rowerowe wyprawy to wszystko co potrzebuję, by spokojnie odetchnąć od codzienności. Jastrzębskie rajdy rowerowe organizowaliśmy wspólnie od  2012 do 2015 roku. To była świetna impreza i wspaniałe cztery sezony rowerowej przygody. Jazda na rowerze daje mi ogromną radość - lubię się gdzieś zapuścić na kilka godzin i konkretnie zmęczyć. Nie zawsze jest czas na wszystkie przyjemności, bo jest przecież rodzina i obowiązki , ale jak tylko mam możliwość i chęci to próbuję coś pokręcić kilometrów.

Oceń publikację: + 1 + 31 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.