zamknij

Wiadomości

Pomagają nie tylko uchodźcom. W magazynach nadal potrzebują produktów

2022-05-18, Autor: Kamil Budniok

Atak Rosji na Ukrainę był szokiem dla wszystkich ludzi. Napływ uchodźców do naszego kraju wzbudził w Polakach potrzebę pomocy. Powstało wiele placówek, gdzie utworzono miejsca zbiórek żywności i innych produktów. Nie inaczej było w naszym mieście. Początkowo ludzie z entuzjazmem pomagali i przynosili dary. Z czasem zapał do pomocy zmalał, a warto pamiętać, że w Jastrzębiu nie pomaga się tylko obywatelom Ukrainy, ale także potrzebującym mieszkańcom naszego miasta. Magazyny robią się powoli puste.

Reklama

Wojna na Ukrainie i napływ uchodźców do naszego kraju wzbudził w mieszkańcach Jastrzębia-Zdroju potrzebę niesienia pomocy. Od 24 lutego w akcję pomocową włączyło się bardzo dużo ludzi, nie tylko z naszego miasta. Na początku każdy chętnie pomagał. Według sondaży 75% Polaków zaangażowało się w pomoc uchodźcom z Ukrainy. Magazyny zaczynają powoli „świecić pustkami”, a trzeba zaznaczyć, że dary nie są przekazywane tylko uchodźcom, ale także potrzebującym mieszkańcom naszego miasta. O skomentowanie sytuacji magazynów i formy dalszej pomocy poprosiliśmy założycielki komitetu „Pomagamy w Potrzebie” Agnieszkę Kmiecik oraz Esterę Woźniak-Prycelas.

Ważną informacją dla mieszkańców jest to, gdzie można przynosić dary. Żywność i inne produkty można przywozić do magazynu mieszczącego się przy ulicy Towarowej 4, a także do siedziby Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa w Jastrzębiu-Zdroju, przy ul. 11 listopada 71 w budynku Jaster.

Najpotrzebniejsze produkty, które obecnie należy przynosić dla potrzebujących to:
olej, mąka, cukier, mleko, kasza gryczana, ryż, kawa, herbata, konserwy rybne, mięsne i warzywne, słoiki z warzywami, gotowe sosy i zupy. Potrzebne są również środki chemiczne takie jak szampony, żele, pasty i szczoteczki oraz mokre chusteczki.

Na początku wojny na Ukrainie w mieście powstały trzy magazyny, w których składowano towary dla uchodźców wojennych.

Nie planowałam tego. Nie mogłam bezczynnie patrzeć i zaczęłam działać, w pierwszych dniach wojny mój magazyn był magazynem "na kółkach" w dosłownym tego słowa znaczeniu. Dary, które na moją prośbę przekazywali mi znajomi miałam w samochodzie i dowoziłam do osób potrzebujących – tłumaczy Agnieszka Kmiecik.

W związku z dużą ilością produktów, jakie dostarczali darczyńcy magazyn przeobraził się z samochodu na miejsce stacjonarne.

Kiedy było już wiadomo, że samochód nie jest wystarczającym miejscem na magazyn, właściciel centrum rehabilitacji Bartmed udostępnił mi nieodpłatnie lokal, który do dziś służy jako magazyn pomocowy – mówi dalej Agnieszka Kmiecik

Po czasie w miejscach zbiórek zaczęło jednak brakować produktów. Darczyńcy rezygnowali ze wspierania magazynów, a czas trwania wojny coraz bardziej gasił zapał do pomocy. Mimo ogromnego zaangażowania założycielki musiały ubiegać się o pomoc w Śląskim Banku Żywności w związku z brakami w magazynach.

Mimo trudności formalnych wynikających z tego, że magazyn nie jest żadnego rodzaju instytucją ani też stowarzyszeniem z którym wyżej wymieniona instytucja mogłaby współpracować udało się wypracować kompromis. Nieoceniona w tym momencie była pomoc Urzędu Miasta z Panią Prezydent na czele, która w naszym imieniu wystąpiła o wsparcie i przekazała dary do magazynu na Towarowej. Niestety zaopatrzenie to wystarczyło na bardzo krótko – tłumaczy Agnieszka Kmiecik.

Wolontariuszki dziękują za wsparcie i opowiadają jak początkowo wyglądała sprawa z pomocą. Sytuacja w magazynach na początku trwania wojny nie byłaby tak dobra, gdyby nie pomoc darczyńców i osób, które przeprowadzały zbiórki także poza granicami naszego miasta i państwa.

Oczywiście miejsce, które pomogło setkom potrzebujących nie miałoby prawa istnieć bez pomocy wspaniałych wolontariusz, którzy dali z siebie wszystko aby to miejsce mogło funkcjonować oraz darczyńców, którzy wspierali magazyn darami wszelkiego rodzaju poczynając od żywności poprzez ubrania, środki czystości, aż po zabawki. Wiele osób wspierało nas finansowo, poprzez wpłacanie środków na naszą zbiórkę. Dzięki temu wsparciu mogliśmy zakupić ogromne ilości żywności, która została wydana potrzebującym. Nie mogę tutaj pominąć informacji, że wielu z naszych rodaków przebywających poza granicami naszego kraju przeprowadziła różnego rodzaju zbiórki, aby wspomóc nasze działania – kontynuuje Agnieszka Kmiecik.

Powstał również w naszym mieście komitet „Pomagamy w Potrzebie” założony przez Agnieszkę Kmiecik, Katarzynę Śnieg i Esterę Woźniak-Prycelas. Ich celem jest pomoc jastrzębskim Seniorom oraz najbardziej potrzebującym mieszkańcom naszego miasta, w tym również Ukraińcom.

W międzyczasie powstały jeszcze dwa magazyny, przy ul. Kasztanowej i ul. Towarowej. Ten drugi magazyn został utworzony przez Agnieszkę Kmiecik. Magazyn mieszczący się przy ul. Kasztanowej już nie funkcjonuje. Ostatni raz był otwarty 17 maja. Placówka przy ulicy Towarowej w obecnej formie będzie natomiast działała do 20 maja. Później magazyn przy ul. Towarowej będzie nadal funkcjonował. Jego koordynatorką będzie Agnieszka Kmiecik. Magazyn będzie działał we współpracy z instytucjami, które zajmują się pomocą potrzebującym.

Cała akcja pomocowa w naszym mieście jest również organizowana przy pomocy kolektywu „Aktywistyczne Jastrzębie”, którego założycielką jest Estera Woźniak-Prycelas. Od czerwca działania będą koncentrować się ponownie na potrzebujących z naszego miasta, a nie tylko obywatelach Ukrainy.

Jako założycielka kolektywu Aktywistyczne Jastrzębie, również przechodzę do naszej dalszej statutowej pomocy, która również uwzględnia pomoc najuboższym, najbardziej potrzebującym mieszkańcom Jastrzębia i całego Subregionu. Oczywiście nadal będziemy pomagać Ukraińcom. Współpracujemy z miejscowym Ośrodkiem Pomocy Społecznej aby docelowo pomagać osobom najbardziej potrzebującym, które również czasami nie obejmuje ustawa o pomocy społecznej, o których pracownicy wiedzą. że mają ciężką sytuację. Najczęściej są to seniorzy - szykujemy dla nich paczki żywnościowe oraz ze środkami chemicznymi – przekazuje Estera Woźniak-Prycelas.

Oczywiście nadal można przynosić dary bezpośrednio dla Ukraińców.

Dary dla Ukraińców, których rozprowadzeniem zajmie się Aktywistyczne Jastrzębie można przywozić do Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa w Jastrzębiu-Zdroju, przy ul. 11 listopada 71 w budynku Jaster - od poniedziałku do piątku w godzinach od 9:00 do 16:00 – informuje założycielka kolektywu Aktywistyczne Jastrzębie.

Oprócz tego darczyńcy mogą przynosić produkty do magazynu przy ul. Towarowej.

Co ważne, nie przestajemy działać. Sytuacja z falą uchodźców pokazała jak dużego wsparcia potrzebują nasi rodacy, szczególnie potrzebującą grupą społeczną są seniorzy którzy bardzo potrzebują naszego wsparcia. Oczywiście nadal będziemy wspierać naszych gości, którzy będą potrzebowali wsparcia do czasu usamodzielnienia, ale będą to już działania interwencyjne w ścisłej współpracy z Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Jastrzębiu-Zdroju – dodaje Agnieszka Kmiecik.

Komitet „Pomagamy w Potrzebie” nadal będzie działał. W Ośrodku Pomocy Społecznej wydawane będą bony żywnościowe dla potrzebujących po uprzednio przeprowadzonym wywiadzie. Takie akcje odbywają się w każdy piątek do końca maja od 16:00 do 18:00. W czerwcu wydawane będą dary dla potrzebujących, którzy uprzednio otrzymały bony żywnościowe. Takie akcje odbędą się 10 i 24 czerwca.

Reasumując, nadal potrzebujemy wsparcia naszych magazynów. Priorytetem jest nadal żywność z długim terminem przydatności do spożycia, art. spożywcze łatwe i szybkie do przetworzenia – apelują założycielki.

Podsumowując, mieszkańcy nie tylko naszego miasta, ale również całego kraju powoli rezygnowali z pomocy dla Ukraińców. Sytuacja na Ukrainie trwa zbyt długo i zapał i chęci do pomocy zdecydowanie zmalały.

Należy pamiętać, że organizacje w Jastrzębiu, takie jak „Aktywistyczne Jastrzębie” i „Pomagamy w Potrzebie” nie powstały po to, aby pomagać tylko uchodźcom z Ukrainy. Włączają się one również bardzo mocno w pomoc dla potrzebujących mieszkańców, głównie seniorów i osób, którym nie przysługuje pomoc socjalna. Założycielki komitetów apelują do mieszkańców, aby nadal ochoczo przynosili dary, ponieważ potrzebujących jest bardzo dużo, a nierzadko brakuje środków i możliwości finansowych.

Dary dla Ukraińców można przynosić nadal do wyżej wymienionych punktów. Dodatkowo na portalu facebook powstała grupa Jastrzębianie solidarni z Ukrainą, na której można bezpośrednio kontaktować się z potrzebującymi. Administratorem grupy jest miasto Jastrzębie-Zdrój.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 9

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.