zamknij

Sport i rekreacja

Sportowy weekend. Jak grały nasze drużyny?

2019-05-06, Autor: ap

W meczu 32. kolejki Fortuna 1 Ligi drużyna GKS Jastrzębie przegrała przy Harcerskiej z ŁKS-em Łódź 0:2. Jak spotkanie skomentował trener naszego zespołu? Natomiast Granica Ruptawa pewnie zwyciężyła z Rafako Racibórz.ap

To był ciekawy weekend dla fanów piłki nożnej. Znamy wyniki spotkań rozegranych przez GKS Jastrzębie oraz Granicę Ruptawa

Reklama

GKS Jastrzębie:
Pierwszą szansę w meczu na otworzenie wyniku miał po dobrym kontrataku Kamil Jadach, lecz jego strzał po ziemi odbił nogą Kołba. W odpowiedzi kilka minut później z dystansu uderzał Kalinkowski, ale Drazik nie dał się zaskoczyć. W 20. minucie świetną interwencją po uderzeniu z dystansu Ramireza popisał się ponownie Drazik. Pu upływie niemal dwóch kwadransów wynik meczu otworzył Łukasz Sekulski, dość szczęśliwie pakując piłkę do bramki po zamieszaniu w polu karnym. W kolejnej akcji mogło być już 2:0, ale dobrej sytuacji nie wykorzystał Bryła. ŁKS grał bardzo mądrze, a przede wszystkim solidnie w obronie i nasz zespół miał bardzo utrudnione zadanie w ofensywie. W samej końcówce pierwszej połowy Sekulski zdobył drugiego gola, pokonując Drazika w sytuacji sam na sam.

Początek drugiej połowy to dwa kolejne groźne ataki gości. Najpierw dobrze interweniował Drazik, a po chwili Gojny wybił piłkę sprzed samej bramki. W 67. minucie fantastyczną okazję do zdobycia kontaktowego gola miał Farid Ali. Piłka po dośrodkowaniu spadła na szósty metr pod nogi naszego pomocnika, który uderzył wysoko ponad poprzeczką. Sześć minut później ŁKS ponownie szczęśliwie uniknął straty gola, wybijając piłkę tuż sprzed linii bramkowej. Goście, mając pozytywny wynik, nieco odpuścili i w 84. minucie mieliśmy kolejną okazję. Do rzutu wolnego z ok. 25 metrów podszedł Szymura. Uderzył precyzyjnie, lecz piłka po otarciu się o słupek opuściła boisko. W doliczonym czasie gry za brutalne kopnięcie w głowę Kamila Szymurę z boiska za czerwoną kartkę wyleciał Bartłomiej Kalinkowski, a chwilę później sędzia zakończył spotkanie. Nasi piłkarze otrzymali brawa za walkę w tym meczu, a ŁKS rozpoczął świętowanie awansu do ekstraklasy.

GKS Jastrzębie - ŁKS Łódź 0:2 

- Na pewno byliśmy przed tym meczem bardzo zmotywowani i chcieliśmy pokazać się z dobrej strony. Byliśmy świadomi, że gramy ostatnio co 3 dni, dlatego chcieliśmy tak dobrać podstawowy skład, żeby zawodnicy, którzy w nim wyjdą, gwarantowali nam, oczywiście w miarę możliwości, świeżość. Niestety, myślę, że nie do końca trafiliśmy. Widać było, że Maćkowi Spychale ten mecz nie służył. Pierwsza połowa była nieudana, bo straciliśmy za łatwo dwie bramki. Oczywiście, ŁKS miał przewagę, grał dobrze, był lepszy od nas, ale tych bramek mogliśmy uniknąć - mówi Jarosław Skrobacz. 

- Druga połowa była zupełnie inna. Zmiany przyniosły efekt. Graliśmy dobrze, do przodu, zaczęliśmy stwarzać sytuacje nie gorsze niż rywale. Niestety, my swoich nie wykorzystaliśmy, przeciwnik wykorzystał, stąd porażka. Niemniej, gratulacje dla ŁKS-u za awans, bo zasłużyli na to. Szczególnie runda wiosenna była imponująca. Gratulacje i powodzenia w ekstraklasie - dodaje selekcjoner GKS Jastrzębie.

Granica Ruptawa:

W niedzielę natomiast na boisko przeciwnika wyszli zawodnicy Granicy Ruptawa. Piłkarze wysoko pokanli Rafako Racibórz 3:0. Nasz zespół zajmuje po tym meczu 5. miejsce w tabeli grupy III Klasy Okręgowej Katowice.

Granica Ruptawa - Rafako Racibórz 3:0

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuJastrzebie.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuJastrzebie.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy uważasz, że premia dla pracowników JSW to próba uciszenia związków zawodowych?




Oddanych głosów: 335