zamknij

Wiadomości

Język śląski znów wybrzmiał w Parlamencie Europejskim. Mocno

2022-01-20, Autor: Wacław Wrana

O Górnym Śląsku było dziś głośno w Parlamencie Europejskim w Strasburgu. Z inicjatywy Łukasza Kohuta eurodeputowanym o śląskiej tożsamości opowiadał nie byle kto, bo politolog prof. Małgorzata Myśliwiec, pisarz Szczepan Twardoch oraz były Rzecznik Praw Obywatelskich – Adam Bodnar. Byli zgodni: opór państwa polskiego przed uznaniem języka śląskiego za język regionalny nie ma uzasadnienia ani prawnego, ani politycznego.

Reklama

Poseł do Parlamentu Europejskiego Łukasz Kohut zorganizował w czwartek (20 stycznia) w Strasburgu spotkanie intergrupy parlamentarnej. Tematem konferencji była śląska tożsamość, język i kultura.

Jako pierwsza zabrała głos politolog z Uniwersytetu Śląskiego prof. Małgorzata Myśliwiec. Przedstawiła prezentację, w której nakreśliła złożoną historię dziejów Śląska. Tłumaczyła, jakie jest historyczne źródło dzisiejszej odmienności i odrębności Ślązaków. Badaczka mówiła również o zapleczu intelektualnym i kulturowym Śląska. Swoje wystąpienie podsumowała tak:

W 2011 roku niemal 850 000 obywateli polskich zadeklarowało narodowość śląską. Od kilkudziesięciu lat obserwujemy renesans języka i kultury śląskiej. Lecz bez formalnego uznania i instytucjonalnego wsparcia nie mają one szansy na przetrwanie – powiedziała profesor Myśliwiec.

O swoich doświadczeniach z językiem i śląską tożsamością mówił na forum Parlamentu Europejskiego pisarz Szczepan Twardoch.

Nie ma śląskości bez dwujęzyczności. Awans społeczny dla Ślązaka zawsze oznaczał wyrzeczenie się swojego języka domowego, w którym został wychowany. Wielu Ślązaków, podobnie jak ja, swoją śląską tożsamość odkrywa dopiero w dorosłym wieku – mówił Twardoch.

Pisarz stwierdził, że opór polskiego rządu przez uznaniem języka polskiego jest spowodowany monoetniczną wizją Polski polskiego rządu.

Twardoch przyznał, że słabość śląskości wynika m.in. z faktu, że dopiero teraz trwają prace nad normami literackimi śląskiego.

Tożsamość śląska jest słaba, ale atrakcyjna, ponieważ w rzeczywistości europejskiej łatwiej być Ślązakiem niż Polakiem – podsumował swoje wystąpienie Szczepan Twardoch.

Na forum Parlamentu Europejskiego wybrzmiał dziś również głos byłego Rzecznika Praw Obywatelskich – Adama Bodnara. Wspominał, że kwestia uznania języka śląskiego za język regionalny pojawiała się za każdym razem, gdy przyjeżdżał na Śląsk jako RPO.

Odniósł się do statystyk spisu powszechnego w 2011 roku, gdy 850 tys. osób wskazało swoją przynależność do narodowości śląskiej.

Mamy sytuację, która mogłaby dotyczyć małego państwa członkowskiego Unii Europejskiej – zwrócił uwagę Adam Bodnar.

Były Rzecznik Praw Obywatelskich uważa, że państwo polskie nawet nie chce podjąć ciężaru dyskusji o uznaniu narodowości śląskiej i języka śląskiego. Za każdym razem gdy sygnalizował rządowi rozważenie uznania języka śląskiego za regionalny, słyszał tę samą odpowiedź.

Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji śląski to etnolekt językowy albo gwara, w związku z tym nie można go uznać za język regionalny. To twierdzenie rząd opiera się na opinii jednego naukowca. (…) Władze polskie powtarzają ten sam argument od wielu lat. Nie ma chęci pogłębionych studiów ani badań – mówił Bodnar.

I dodał:

Mamy w Polsce jeden język mający status języka regionalnego – język kaszubski. To dlaczego kaszubski ma status języka regionalnego, a śląski nie? - pytał retorycznie Adam Bodnar.

Czytaj kolejne strony:

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 10

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.