zamknij

Wiadomości

Rewolucja w MZK. Dalszy los linii E3 stoi pod znakiem zapytania

2012-06-29, Autor: Patrycja Wróblewska-Wojda
Przed kilkoma dniami radni Wodzisławia Śląskiego zdecydowali o tym, że ich miasto wystąpi z szeregów MZK. Konsekwencje tej decyzji mogą ponieść również mieszkańcy naszego miasta, bowiem pod znakiem zapytania stoi dalsze funkcjonowanie m.in. linii E3.

Reklama

Władze Wodzisławia Śląskiego nie ukrywają, że występują z MZK z powodu niskiej dostępności, niezadowalającą organizację kursów i linii a także politykę taryfową. - Głównym składnikiem powodującym wzrost wydatków na komunikację jest wzrastająca stawka dotacji, wymuszana przez spadające przychody z biletów oraz wzrost kosztów po stronie przewoźników. Są to głownie koszty oleju napędowego i wynagrodzeń – tłumaczy prezydent Wodzisławia, Mieczysław Kieca.

Dlatego zdecydowano, że zorganizowana zostanie własna komunikacja, która obejmie całe miasto.

 

Decyzja Wodzisławia zaskoczyła ościenne miasta i gminy, bowiem odcięcie się może oznaczać problemy dla pasażerów z całego regionu.

 

Sprawa dotyczy również jastrzębian, gdyż pod znakiem zapytania stoi dalsze funkcjonowanie trzech linii autobusowych, czyli 130, 132 i popularnej E3.

 

Barbara Chrobok, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Wodzisławiu-Śląskim tłumaczy, że miasto nie chce odciąć się komunikacyjnie od sąsiadów. – Planujemy, że będą trzy linie autobusowe, które będą mogły zostać wydłużone i obejmą swoim zasięgiem sąsiednie gminy. Jednak wszystko zależy od ich władz i porozumień, jakie zostaną zawarte. Po prostu nie chcemy, żeby wodzisławianie musieli płacić za komunikację, która będzie realizowana na terenie innych miast – wyjaśnia. – Przeprowadzimy konsultacje i zobaczymy, na jakie połączenia jest największe zapotrzebowanie – dodaje.

 

Zdaniem rzecznik wodzisławskiego magistratu, wycofanie Wodzisławia z MZK nie musi oznaczać końca linii E3. – Nie mamy nic przeciwko temu, by linia w dalszym ciągu przebiegała przez nasze miasto. Wszystko zależy od MZK i tego, czy będzie za nią płacić. Ta linia jest jedną z bardziej opłacalnych i może nie będą chcieli z niej zrezygnować – uważa Barbara Chrobok.

 

Alternatywnym rozwiązaniem może być działalność prywatnych przewoźników. – Tam gdzie jest popyt, na pewno znajdzie się i podaż. Prywatni przewoźnicy mają teraz pełne pole do popisu – mówi rzecznik Chrobok.

 

Póki co, nieznane są działania MZK. - Na razie Rada Miasta w Wodzisławiu Śląskim podjęła stosowną uchwałę. Jednak były już takie przypadki, że nagle zmieniono zdanie. Może stanie się tak i w tym przypadku. W celu omówienia tej sprawy planowane jest nadzwyczajne posiedzenie zarządu MZK – powiedział Krzysztof Baradziej, zastępca prezydenta miasta Jastrzębie-Zdrój i przewodniczący zarządu MZK z siedzibą w Jastrzębiu-Zdroju.

 

Zgodnie z regulaminem, Wodzisław Śląski przestanie być członkiem MZK od 1 stycznia 2013 roku.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.