zamknij

Sport i rekreacja

GKS Jastrzębie wygrywa w Jasienicy

2012-09-29, Autor: Grzegorz Sekita

Piłkarze GKS-u Jastrzębie w 9. kolejce czwartoligowych rozgrywek pokonali na wyjeździe Drzewiarza Jasienica. Bramki dla jastrzębian strzelili Kamil Gorzała i Kamil Jadach.

Reklama

– To był bardzo trudny mecz. Zawodnicy mieli w głowach jeszcze spotkanie z Iskrą Pszczyna (porażka 1:2 w poprzedniej kolejce - przyp. red.). Dzisiejszy mecz, oprócz punktów, miał również bardzo duże znaczenie psychologiczne. Myślę, że zwycięstwo odbuduje i upewni chłopaków, że tamten mecz był tylko wypadkiem przy pracy i w kolejnych spotkaniach będziemy zdobywać kolejne punkty – komentował trener GKS-u, Grzegorz Łukasik.

Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia. W 2. minucie sytuację sam na sam z Rafałem Jacakiem zmarnował Kamil Jadach, by po chwili było 1:0, ale dla Drzewiarza. Po podaniu Artura Łacioka na dobrą pozycję wyszedł Łukasz Błasiak, wbiegł w pole karne i płaskim strzałem pokonał Grzegorza Drazika.


Jastrzębianie po stracie gola stworzyli kilka groźnych sytuacji. Najlepszej z nich nie wykorzystał w 15 minucie Bartłomiej Setlak, którego uderzenie, w sytuacji sam na sam z bramkarzem, zatrzymało się na słupku. 10 minut później GKS dopiął swego. Piękną bramkę bezpośrednio z rzutu wolnego zdobył Kamil Gorzała, kompletnie zaskakując Jacaka.

  
- Źle się ustawiłem. Spodziewałem się dośrodkowania, a przed samym strzałem zrobiłem krok do przodu. Rywal musiał to zauważyć i "sprzedał mi loba". To był ewidentnie mój błąd – ocenił bramkarz Drzewiarza.

 

Przed golem wyrównującym bliscy podwyższenia prowadzenia byli gospodarze. Dwukrotnie próbował Łaciok. Najpierw były gracz GKS-u trafił w słupek, a po chwili jego strzał z woleja efektownie wybronił Drazik.


W drugiej połowie nie oglądaliśmy już tylu sytuacji bramkowych. Inicjatywę przejęli jastrzębianie, którzy kontrolowali grę i co najważniejsze dla nich, stworzyli akcje przesądzającą o wyniku spotkania. A w zasadzie zrobił to jeden piłkarz, Kamil Jadach. Napastnik GKS-u wpadł w pole karne fenomenalnie kiwając trzech graczy Drzewiarza i skutecznym strzałem nie dał szans bramkarzowi.

 

Drzewiarz był bezradny, a dodatkowo od 69 minuty grał w dziesiątkę, po czerwonej kartce dla Janusza Cyrana. Jednak niespodziewanie w 87. minucie przed szansą stanął Łaciok, ale na posterunku był Drazik. Minutę później powinno być "po meczu", ale w nieprawdopodobny sposób dwa groźne strzały graczy GKS-u wybronił Jacak.

 

– Po pechowej porażce u siebie z Nadwiślanem (1:2 w siódmej kolejce - przyp. red.), z GKS-em chcieliśmy zagrać o pełną pulę. Mieliśmy dziś swoje szanse. Zwłaszcza w pierwszej połowie, w której stworzyliśmy kilka sytuacji, po których mogliśmy strzelić więcej bramek. Druga część była już pod dyktando Jastrzębia. Strzelenie drugiej bramki dało im komfort i spokój w grze i na boisku było to widoczne – mówił po spotkaniu bramkarz Drzewiarza.

 

Drzewiarz Jasienica - GKS 1962 Jastrzębie 1:2 (1:1)
1:0 Łukasz Błasiak '2
1:1 Kamil Gorzała '25
1:2 Kamil Jadach '61

 

Drzewiarz: Jacak - Fizek, Radomski, Sibouih, Szczepanik, Basiura (63' Lapczyk), Błasiak, Foltyn (67' Adamus), Romanowicz (86' Pilorz), Stawicki (62' Cyran), Łaciok


GKS Jastrzębie: Drazik - Lorenc (71' Gryta), Gajo, Pacholski, Kocerba, Piekarski (62' Dudziński), Mościcki, Setlak, Gorzała, Jadach, Hajczuk

 

Żółte kartki: Sibouih, Błasiak, Szczepanik - Mościcki (GKS).

 

Czerwona kartka: Cyran w 81 minucie za faul

 

Sędzia: Piotr Bielecki (Tychy).

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.