zamknij

Sport i rekreacja

Hokej: pogrom w Krakowie i kontrowersyjne decyzje sędziego na Podhalu

Piątek 13-stego okazał się pechowy dla jastrzębskich hokeistów. Choroba, która dopadła kilku kluczowych zawodników zaważyła na jakości gry naszego zespołu. W ostatnich kolejkach JKH GKS Jastrzębie poniosło dwie porażki.

Reklama

W miniony piątek, 13 stycznia hokeiści JKH GKS Jastrzębie pojechali na wyjazdowy mecz do Krakowa. Niestety, epidemia gorączki, która zdziesiątkowała jastrzębską kadrę sprawiła, że trener Robert Kalaber musiał dokonać mocnych przetasowań we wszystkich formacjach. Z tego powodu na mecz z Comarchem Cracovią nie pojechali David Zabolotny, Tobiasz Bigos, Tomasz Kulas, a czeski bramkarz Tomasz Fuczik nie dotrwał do końca nawet, jako rezerwowy. Tym samym w jastrzębskiej bramce zadebiutował Mateusz Nowak.

33. kolejka była pierwszym ekstraligowym występem 19-letniego bramkarza JKH. Mimo to młody hokeista skapitulował dopiero pod koniec pierwszej tercji. Najpierw grę w przewadze wykorzystał Adam Domogała, a chwilę później na 2:0 podwyższył Matusz Chovan.

Wychowanek JKH jeszcze więcej pracy miał po przerwie. Hokeiści Pasów ruszyli od samego początku i po 31. minutach gry było już 6:0 dla gospodarzy. Po trafieniu Bartosza Dąbkowskiego miejscowi poczuli się już na tyle pewnie, że trener Rudolf Rohaczek zdecydował się na zmianę w bramce. Jastrzębianie wyczuli w tym swoją szansę i odważnie ruszyli do przodu, co przyniosło im dwa gole autorstwa Krzysztofa BrykaJakuba Kubesza.

Kiedy w 44. minucie trzecią bramkę dla JKH zdobył Jakub Michałowski krakowianie poczuli zagrożenie i zmobilizowali się do skuteczniejszej gry. Dawny kapitan śląskiego klubu, Maciej Urbanowicz wraz z Markiem Wróblem wypunktowali młodziutką ekipę JKH GKS. Zdobyli po dwa gola i Pasy zwyciężyły aż 10:3.

Dodajmy, że to już trzeci tak wysoki wynik w historii potyczek obu drużyn. Identyczne rezultaty padły w sezonach 2009/2010 w Jastrzębiu oraz w 2011/2012 w Krakowie.

Comarch Cracovia - JKH GKS Jastrzębie 10:3 (2:0, 4:2, 4:1)

15 stycznia, w kolejnym meczu hokejowej Ekstraligi drużyna z Jastrzębia-Zdroju również poniosła porażkę. Przed starciem z zespołem Tatryski Podhale Nowy Targ kadrowa sytuacja jastrzębian uległa delikatnej poprawie, bo do gry wrócili Tomasz Fuczik i Tomasz Kulas. Trener Robert Kalaber największe braki miał jednak w defensywie, bo do chorego Tobiasza Bigosa i kontuzjowanego Jana Latala dołączył po meczu w Krakowie Marek Charvat. Ostatecznie Słowak miał do dyspozycji pięciu defensorów.

Słabe zabezpieczenie tyłów w ekipie gospodarzy skutkowało dwoma golami dla Podhala zdobytymi jeszcze w premierowej odsłonie. Najpierw Tomasza Fuczika pokonał Oskar Jaśkiewicz, a dziewięć minut później podanie zza bramki od Dariusza Guszki na gola zamienił Kasper Bryniczka. Po dwudziestu minutach goście prowadzili 2:0.

Druga odsłona rozpoczęła się od kilku kontrowersyjnych decyzji głównego sędziego i wykluczeń dla obydwu zespołów. Nerwy na wodzy lepiej utrzymywali jastrzębianie, którzy w końcu przełamali nowotarską defensywę. Pomimo gry w osłabieniu (trzech na czterech) Radosław Nalewajka urwał się dwóm zawodnikom Podhala i sam pomknął w stronę bramki Błażeja Kapicy. W ten sposób zdobył kontaktowego gola dla JKH.

Chwilę później to jastrzębianie grali w przewadze. Dominik Paś długo utrzymywał się przy krążku, po czym wypalił w stronę prawego słupka bramki przeciwników i na tablicy wyników pojawił się remis 2:2. W samej końcówce drugiej tercji sędzia Zbigniew Wolas na siłę szukał trzeciego gola dla Podhala. Główny arbiter musiał sprawdzić nagranie wideo po tym, jak Tomasz Fuczik zamroził krążek daleko od linii bramkowej.

W 48. minucie Podhale odzyskało prowadzenie po tym, jak sędzia wysłał na ławkę kar Jakuba Kubesza. Akcję precyzyjnym strzałem wykończył Artem Iossafov. Hokeiści z Nowego Targu poszli za ciosem i po trafieniach Joni Haverinena i Oskara Jaśkiewicza do pustej bramki przypieczętowali zwycięstwo.

JKH GKS Jastrzębie - Tatryski Podhale Nowy Targ 2:5 (0:2, 2:0, 0:3)

W najbliższy weekend JKH rozegra dwie wyjazdowe kolejki. W piątek w Bytomiu z klubem Tempish Polonia, a w niedzielę z ekipą PGE Orlika Opole.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.