zamknij

Wiadomości

Nie powiesz, czym grzejesz? Dostaniesz karę

Zbliża się zmiana w polskim prawie. Do Sejmu trafił projekt nowelizacji ustawy. Gdy wejdzie w życie, samorządy będą mogły przeprowadzić spis wszystkich kotłów na terenie swojej gminy. W ten sposób dowiedzą się też którzy mieszkańcy trują powietrze. Uwaga! Za niezłożenie deklaracji o źródle ogrzewania domu ma grozić grzywna.

Reklama

Rewolucja w walce ze smogiem? Wraz ze zmianą prawa samorządy będą mogły przeprowadzić u siebie inwentaryzację źródeł ogrzewania. Wszystkie dane trafią natomiast do Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków (CEEB). Taki jest cel rządowego projektu nowelizacji ustawy o wspieraniu termomodernizacji i remontów oraz niektórych innych ustaw. Trafił już do Sejmu.

Pisze o tym Dziennik Gazeta Prawna.

CEEB ma pomóc rozwiązać problem smogu. Wiadomo, że normy jakości powietrza w wielu miejscowościach są przekraczane, za co odpowiada niska emisja, czyli tysiące niewielkich źródeł ciepła w domach (niespełniające norm kotły i piece, w których w najgorszym wypadku pali się odpadami). Nie wiadomo jednak, ile dokładnie ich jest i gdzie są. Nawet jeśli gminy zbierają dane na ten temat, to są one częściowe, niejednolite i rozproszone – czytamy.

DGP podaje dalej, że ewidencja ma to zmienić, ale samorządy obawiają się, czy będą w stanie realizować kolejne, nowe zadanie.

- Ułatwieniem dla nich ma być możliwość skutecznego egzekwowania informacji od mieszkańców. Za niezłożenie deklaracji tym ostatnim będzie grozić grzywna, którą nałoży np. policja lub straż miejska – dowiadujemy się.

Dowiemy się, ile mamy kopciuchów

Nowelizacja ma pokazać, z jak dużym problemem ze źródłami ogrzewania muszą radzić sobie gminy Piotr Siergiej, rzecznik Polskiego Alarmu Smogowego podkreśla, że uchwały antysmogowe obowiązują już na terenie 12 województw. Są one jednak „bezzębne” bez wiedzy o tym, kto, w jakim urządzeniu i czym pali w domu.

- Ten problem ma zostać rozwiązany. Zgodnie z projektowanymi przepisami właściciel nieruchomości lub jej zarządca zostanie zobowiązany do złożenia deklaracji, w której wskaże, czym ogrzewany jest dom. Będzie miał na to rok od momentu, gdy ruszy baza danych (ten ostatni termin nie jest jeszcze znany). Obowiązkiem będzie także aktualizowanie tych danych – informuje Gazeta Prawna.

W przypadku braku złożenia deklaracji, mieszkaniec gminy naraża się na mandat do 500 złotych, który będzie mogła nałożyć policja. Do karania uprawnieni też będą strażnicy miejscy, gminni czy wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska.

Sprawa może też trafić do sądu na wniosek prezydenta/burmistrza czy wójta gminy. Wtedy wysokość kary będzie wyższa – do 5 tys. złotych.

Dziennik podaje, że przepisy nie przewidują sankcji za podanie nieprawdziwych danych. Te jednak będą weryfikowane podczas kontroli, np. sprawdzania przewodów kominowych.

- Prawo do wprowadzania danych do CEEB mają mieć m.in. kominiarze, strażnicy miejscy, inspektorzy ochrony środowiska i przedstawiciele instytucji, które ze środków publicznych dofinansowały wymianę źródła ciepła lub termomodernizację. Szczegółowe inwentaryzacje budynków mają się odbywać „przy okazji” rutynowych czynności. Część informacji ma też zostać przeniesiona do CEEB z istniejących już baz danych – czytamy.

Gminy boją się kolejnych kosztów?

Z jednej strony samorządowcy oceniają nowelizację jako krok w przód ku problemowi, ale obawiają się nowych obowiązków, które spadną na gminy.

– Takie podejście jest oderwane od rzeczywistości i z góry skazane na niepowodzenie. Gminy są przeciążane zadaniami, a straże gminne – interwencjami – DGP cytuje jednego z anonimowych urzędników z Nowego Sącza.

Wg oceny skutków regulacji (OSR) nie wynika jednak, by nowe zadania miały obciążać finansowo polskie samorządy.

- Ministerstwo Rozwoju argumentuje, że CEEB to pomoc dla gmin, które i tak powinny realizować programy ochrony powietrza i inwentaryzować źródła ciepła. W związku z tym nie przewiduje się dodatkowego finansowania administracji samorządowej z tego tytułu – czytamy w dzienniku.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.