zamknij

Wiadomości

Sąsiedzi mówią "nie". PSE: Znajdziemy kompromis

Author profile image 2021-12-07, Autor: Magdalena Zmysłowska

Plany rozbudowy linii najwyższego napięcia wzbudzają coraz większe kontrowersje. W ostatnich dniach problem przestał dotyczyć tylko mieszkańców naszego miasta. Co dzieje się w tej sprawie i jak aktualną sytuację komentują przedstawiciele Polskich Sieci Energetycznych?

Reklama

Na początku przypomnijmy, z jakim problemem zmagają się od dłuższego czasu mieszkańcy Moszczenicy i Ruptawy:

Polskie Sieci Elektroenergetyczne zamierzają budować nowe linie najwyższego napięcia. Problem w tym, że do niedawna mówiło się o jednej nitce linii. Teraz mieszkańcy dowiedzieli się o planach budowy drugiej nitki, która ma przebiegać właśnie przez te dzielnice. Oznacza to, że na wielu działkach budowlanych jastrzębianie będą mogli posadzić sobie co najwyżej drzewa owocowe.

Całe przedsięwzięcie jest inwestycją strategiczną i podlega pod tzw. specustawę, co oznacza, że PSE nie musi właściwie uzyskać zgody ani Miasta, ani właścicieli działek. Dodatkowo, część terenów może zostać wywłaszczona, ale dotyczy to tylko tych gruntów, na których stoją już budynki, w Jastrzębiu jest ich łącznie cztery. Na wszystkie inne działki PSE może zdobyć jedynie służebność przesyłu, która opiera się na jednorazowym odszkodowaniu, wypłacanym właścicielowi po wycenie rzeczoznawcy.

Dla porządku należy jeszcze dodać, że proponowana trasa budowy drugiej nitki linii została wyznaczona dopiero w lipcu tego roku i w związku z tym nie została uwzględniona przez Miasto w planie zagospodarowania przestrzennego. Szerzej o problemie już pisaliśmy

Mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce

Równolegle do poinformowania o planach budowy dodatkowej linii, PSE zaczęło organizować konsultacje społeczne z mieszkańcami. Niestety, dla właścicieli działek w Moszczenicy i Ruptawie rozmowy te okazały się niewystarczające. Od dłuższego czasu jastrzębianie zbierają podpisy i wysyłają kolejne petycje zarówno do Miasta, jak i do spółki. Pod koniec listopada zawiązali Komitet Protestacyjny Linia 2 x 400kV Jastrzębie-Zdrój Zebrzydowice Godów. Zainicjowali już spotkanie z wiceprezydentem Jastrzębia-Zdroju Romanem Foksowiczem, zostali też zaproszeni przez senator Ewę Gawędę do jej wodzisławskiego biura.

Ponadto, na facebookowym profilu Komitetu pojawiły się mapki alternatywnego przebiegu linii, stworzone przez mieszkańców. Te propozycje zostały przedstawione PSE i jak się dowiedzieliśmy, są aktualnie poddawane eksperckiej analizie. A tymczasem...

Sąsiedzi mówią "nie"

Na udostępnione na Facebooku alternatywne mapy mieszkańców Jastrzębia natychmiast ostro zareagował wójt Gminy Godów, Mariusz Adamczyk. Podkreślił, że rozumie problem jastrzębian, ale przerzucenie go na sąsiednie gminy nie stanowi rozwiązania sytuacji. 

- O planach PSE wiem od kilkunastu lat, plany budowy linii pojawiły się już w roku 2012 i były zgodne z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego Gminy. Kontrpropozycja złożona przez  Komitet Protestacyjny  Linia 2 x 400kV Jastrzębie-Zdrój Zebrzydowice Godów jest dla mnie nie do zaakceptowania z kilku powodów. Po pierwsze nie jest uwzględniona w powyższym dokumencie, po drugie wymagałaby wyburzenia przynajmniej kilku budynków i wreszcie ta propozycja przebiega przez działki, które mają status budowlanych oraz działek inwestycyjnych. Tylko w tym roku kończy się inwestycja firmy Ital Tec, która w tym wypadku musiała by zostać wyburzona. Dzieli gminę na pół. W proponowanym przebiegu przez PSE linia ta jest zlokalizowana w bezpośrednim sąsiedztwie jednego z przebiegów CPK. Nigdy się na to nie zgodzę aby poprowadzić planowaną linię w nowym przebiegu - powiedział Mariusz Adamczyk w rozmowie z naszą redakcją.

Jako że zaproponowana przez jastrzębski Komitet Protestacyjny alternatywa trasa przebiegu drugiej nitki linii ma prowadzić również przez Mszanę, wypowiedział się w tym temacie także wójt tej gminy. Nie będzie chyba zaskoczeniem, że jego reakcja była równie stanowcza.

- W związku z działaniami Komitetu Protestujących ws. przebiegu planowanej Linii 2 x 400kV Jastrzębie-Zdrój Zebrzydowice Godów władze Gminy Mszana wyrażają stanowczy protest wobec propozycji poprowadzenia wspomnianej linii przez teren Gminy Mszana. Polskie Sieci Elektroenergetyczne planują budowę 2 linii wysokiego napięcia o wartości 400kV na terenie Godowa, Jastrzębia-Zdroju i Zebrzydowic. Przeciwko przebiegowi linii protestują mieszkańcy Jastrzębia Zdroju. Ich protest jest zrozumiały, natomiast nieporozumieniem jest pomysł przerzucenia tego problemu na głowy sąsiadów - mieszkańców Gminy Mszana. Władze Gminy Mszana będą podejmować wszelkie działania, aby nie dopuścić do poprowadzenia linii przez teren gminy. Obecnie do Urzędu Gminy w Mszanie nie wpłynęły żadne oficjalne informacje z Polskich Sieci Elektroenergetycznych na temat ewentualnego przebiegu linii 2 x 400kV przez teren Gminy Mszana. Stanowisko władz gminy w sprawie tej inwestycji jest zdecydowanie negatywne - czytamy w oświadczeniu Mirosława Szymanka.

 PSE: Znajdziemy kompromis

Tymczasem Aleksander Maicher, przedstawiciel Polskich Sieci Energetycznych zapewniał dotąd, że spółka dąży przede wszystkim do kompromisu.

- Nie chcemy uderzyć w spokój mieszkańców, ale inwestycja jest konieczna. A trzeba zaznaczyć, że jako PSE musimy brać uwagę zwiększone zapotrzebowanie na energię również w późniejszych latach - tłumaczy.

Przedstawiciel PSE dodaje, że brana jest pod uwagę indywidualna sytuacja mieszkańców. Oraz, że tak trudnej sytuacji z budową sieci energetycznej jeszcze nie było. Wynika to z faktu, że obie mapy - zarówno ta stworzona przez Polskie Sieci Energetyczne, jak i ta zaproponowana przez mieszkańców - biegną przez zurbanizowane tereny.

- Otrzymaliśmy mapę alternatywnego przebiegu linii i mogę zapewnić, że zostanie szczegółówo przeanalizowana. Jednak ocena tego, czy przebieg drugiej nitki zaproponowaną przez mieszkańców trasą jest w ogóle możliwy, wymaga głębszego pochylenia się nad problemem - dodaje Aleksander Maicher.

Wygląda na to, że mimo dobrych chęci PSE i rozumienia problemu przez każdą ze stron, sytuacja jest patowa. Budowa drugiej nitkii linii ingeruje w plany wszystkich wchodzących w grę gmin. Jednocześnie fakt, że inwestycja jest konieczna, również nie budzi wątpliwości.

Jak potoczy się sprawa? Póki co, Mariusz Adamczyk planuje spotkanie z przedstawicielami Komitetu Protestatcyjnego już 13 grudnia 2021.

Co sądzicie o problemie? Czy kompromis będzie możliwy?

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~seboc 2021-12-07
    16:48:31

    6 1

    Wszyscy chcieliby korzystac z pradu,
    ale najlepiej, by wywlaszczono sasiada.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.