zamknij

Sport i rekreacja

GKS 1962 Jastrzębie wygrywa w Marklowicach

2011-09-17, Autor: Grzegorz Sekita

Piłkarze GKS-u Jastrzębie odnieśli pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w tym sezonie pokonując Polonię Marklowice 2:1. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył w 86. minucie Paweł Polak.

Reklama

Pierwszą groźną sytuację stworzyli w 9. minucie zawodnicy Polonii Marklowice. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Piotr Kobeszko strzałem głową trafił w poprzeczkę. Po tej sytuacji przeważać na boisku zaczęli piłkarze GKS-u, którzy stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. W 12. minucie groźny strzał z powietrza Kamila Gorzały trafił w głowę obrońcy gospodarzy. Chwilę później w polu karnym piłkę wywalczył Bartłomiej Setlak, jego uderzenie minęło jednak słupek bramki  Mateusza Cywki.

W 17. minucie meczu Paweł Polak zagrał na skrzydło do Tomasza Kocerby, ten ostro dośrodkował, wskutek czego bliski strzelenia bramki samobójczej był Gabriel Szkatuła, a zamykający akcję Marek Sobik z ostrego kąta nie był już w stanie umieścić piłki w niemal pustej bramce marklowickiej drużyny.

 

Przewaga GKS-u została udokumentowana w 23. minucie. Kamil Gorzała posłał ładne podanie górą do Kamila Jadacha, który przyjął piłkę, ograł obrońcę i zdobył pierwszego gola dla jastrzębian. Następne minuty to kolejne sytuacje dla GKS-u. W 26. minucie w dobrej pozycji w szesnastce znalazł się Polak, strzelił jednak wysoko nad bramką.  Chwilę później w polu karnym powalony został Gorzała, sędzia nie zdecydował się jednak gwizdnąć rzutu karnego. W 30 minucie Witold Wawrzyczek strzałem z rzutu wolnego z prawie 40 metrów próbował zaskoczyć Cywkę, ten jednak pewnie interweniował.  Minutę później poważny błąd popełnił Mateusz Deege, który wybijając piłkę trafił nią w Kobeszkę i mało brakowało aby w ten niefortunny sposób padł gol dla Marklowic. Sytuacja ta pozwoliła gospodarzom otrząsnąć się po serii ataków jastrzębian. W 33. minucie Tomasz Młynek strzałem głową, po centrze z rzutu rożnego, posłał piłkę obok bramki. Kilka minut później kolejną niepewną interwencję zaliczył Deege. Nie złapał on piłki po strzale w środek bramki z rzutu wolnego i mało brakowało aby ta wturlała się do siatki. W 41. minucie gospodarze mieli znakomitą sytuację do wyrównania. Piłka po dośrodkowaniu z prawej strony Kobeszki minęła wszystkich zawodników i trafiła do niepilnowanego Kornela Kotuli. Jego strzał w krótki róg nie zaskoczył jednak jastrzębskiego bramkarza. W 44. minucie ponownie z rzutu wolnego próbował Wawrzyczek,  jednak Cywka pewnie obronił.

 

Drugą część meczu znacznie lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy byli stroną dominującą w całej drugiej połowie spotkania. W 50. minucie piłka trafiła w słupek po strzale Kobeszki, a z linii bramkowej wybił ją jeden z jastrzębskich obrońców. Minutę później kolejną świetną sytuację zmarnował Piotr Kobeszko, który niepilnowany na 10. metrze strzałem głową posłał piłkę obok słupka. W 60. minucie spotkania na boisku pojawił się Marcin Bednarek, który niestety już 8 minut później musiał je opuścić po niefortunnym upadku na kontuzjowaną wcześniej rękę. W 71. minucie gospodarze doprowadzili do remisu. Fenomenalnym uderzeniem popisał się Kobeszko. Piłka po jego strzale trafiła w samo okienko jastrzębskiej bramki. W 78. minucie GKS wykonywał rzut różny, po którym bliski strzelenia bramki samobójczej był Tomasz Młynek, piłka minęła jednak słupek bramki gospodarzy. W 86. minucie GKS zdobył drugą bramkę. Wawrzyczek wykonywał rzut rożny, który został zablokowany, Gitara ponowił centrę, źle zachowała się linia obrony gospodarzy oraz bramkarz, który nieporadnie wyszedł z bramki. Wykorzystał to Paweł Polak, który zdobył bramkę na wagę trzech punktów. W doliczonym czasie gry na boisku doszło do nieprzyjemnej sytuacji. Leżącego Kamila Jadacha piłką w głowę trafił Gabriel Szkatuła, co skutkowało przepychanką między zawodnikami obu drużyn. W jej efekcie żółte kartki zobaczyli Szkatuła i Adrian Kopacz.


GKS pokazał w tym meczu dwie twarze. W pierwszej połowie był stroną zdecydowania dominującą i przy lepszej skuteczności mógł na przerwę schodzić z przewagą kilku bramek. Natomiast jeśli chodzi o drugą część meczu to zawodnicy z Jastrzębia musieli się bronić i nie stworzyli sobie zbyt wielu sytuacji do strzelenia gola.


Trener Andrzej Myśliwiec pytany po meczu o dwa różna oblicza jego zawodników stwierdził: - Daliśmy się stłamsić w drugiej połowie. Zostaliśmy chyba w szatni w przerwie. Mogliśmy spokojnie prowadzić dwa, trzy zero do przerwy i pewnie byłoby po meczu. Gospodarze zagrali po przerwie agresywnej i  zaczęło nam to sprawiać problemy.  Na szczęście mieliśmy na tyle mądrych zawodników, że zdołaliśmy po stałym fragmencie zdobyć bramkę i wygrać ten mecz.


GKS po tym zwycięstwie zajmuje 8. miejsce w ligowej tabeli. W następnej kolejce jastrzębianie zmierzą się u siebie z Iskrą Pszczyna.

 

Polonia Marklowice - GKS 1962 Jastrzębie 1:2 (0:1)
0:1 Kamil Jadach '23
1:1 Piotr Kobeszko '71
1:2 Paweł Polak '86

 

Polonia Marklowic: Cywka, Szkatuła, Andrzej Basik (46' Stanek), Paweł Basik, Skupień, Miczek (18' Rączka), Kotula (60' Nikel), Procek, Szymiczek, Kobeszko, Mlynek

 

GKS 1962 Jastrzębie: Deege, Kocerba, Michalczyk, Wawrzyczek, Lorenc (60' Bednarek, 68;' Kopacz), Staniek (88' Wrana), Gorzała, Sobik, Polak, Setlak, Jadach

 

Zółte kartki: Kotula, Szkatuła - Staniek, Michalczyk, Kopacz


Komplet wyników 7. kolejki II grupy śląskiej IV ligi:

Polonia Marklowice - GKS 1962 Jastrzębie 1:2
MRKS Czechowice-Dziedzice - Gwarek Ornontowice 1:2
Nadwiślan Góra - Podbeskidzie II Bielsko-Biała 2:5
Czarni-Góral Żywiec - KS Wisła 1:0
Unia Racibórz - AKS Mikołów 2:3
LKS Czaniec - Naprzód Rydułtowy 1:1
KS Żory - Rekord Bielsko-Biała 0:7
Iskra Pszczyna - GTS Bojszowy 3:3

 

Tabela:

 

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuJastrzebie.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.